Ogłoszenie

Dear Friends,

It is with a heavy heart that we have decided to retire our beloved Forum Detroit. It has served the Polonia Detroit for over 10 years, and was a source of joy for many. However, after many months of inactivity, the time has come to bid it farewell.

Deepest and warmest thanks to all those who contributed to Forum discussions over the years, either by sharing their thoughts or reading those of others. Your presence and participation served as a building block of this online polish community.

Forum Detroit

#1 03.04.2014 14:47:59

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Rozterki wiernych


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#2 03.05.2014 10:28:45

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Rozterki wiernych

wczoraj wielu wiernych mialo ogromne rozterki gdyz musieli sie zegnac z alkoholem na 40 dni wiec odbyly sie huczne imprezy tzw sledziki itp. Kiedys bardzo je lubilem. Czy taka ma wygladac przygotowanie do postu ?


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#3 03.05.2014 13:45:33

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Rozterki wiernych

40 dni bez "kroplówki", żartujesz chyba?

Swoja droga, ciekaw jestem czy nasz "katolik radiowy", który bożym pozdrowieniem zaczyna radiowe msze niedzielne, będzie reklamował "silną wodę" w czasie postu?


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#4 03.05.2014 15:01:43

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

Kac moralny XXI wieku... No dziewczyna ma problem... Ale czy to rozterka wiernych? Duza czesc mojego zycia spedzilam w Ruchu Swiatlo Zycie- potoczna Oaza. Byl w mojej diecezji ksiadz. Mlody, wyksztalcony, szykowal sie na misje. Nie wiem czy byl przystojny wtedy- bo jakos majac nascie lat mnie to nie interesowalo. Ludzie na jego kazaniach plakali. Do jego konfesjonalu zawsze staly kolejki. Na turnusy wakacjne z nim mlodziez zapisywala sie w kolejke juz w styczniu. Mial to cos co ciagnelo ludzi do niego. Nigdy sie nie wywyzszal, nie "szpanowal"- dzielil sie Slowem Bozym jak umial. Byl takim naprawde prawdziwym ksiedzem z powolania. Do chorych w zime przez zaspy jezdzil rowerem chociaz to byl juz XXI wiek smile
I pewnego dnia kolega z seminarium powiedzial mi ze ten ksiadz zlozyl rezygnacje. Szok, rozczarowanie... Chyba to byla moja rozterka wiernego. Tyle wspolnych wakacji, rekolekcji... W jego parafii poznal dziewczyne, samotna matke. Zycie zrobilo swoje.
Spotkalam go po kilku latach i powiedzial mi cis co chyba rozwilo moje rozterki. Nie zalowal swojej decyzji, ale powiedzial mi, ze to nie tak, ze jesli ksiadz odchodzi to przestaje wierzyc w Boga, w Kosciol czy w swoich wiernych- moze nawet zaczyna wierzyc w ich dobro nawet bardziej- ksiedzem jest sie do smierci, powolania nie mozna oddac jak butow, bo sie zepsuly, albo juz nie pasuja... W zyciu trzeba zyc naprawde.
I tak mi wtedy przez glowe przeszlo, ze to moze nie on jest winien tylko ja sama, oceniajac go z gory bo rozczarowal moje oczekiwania... Juz wiecej rozterek nie mialam smile

Offline

 

#5 03.05.2014 16:42:27

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Rozterki wiernych

Ciekawy komentarz.
Zahaczyłaś  bardzo mocno w/g mnie o celibat i prawo do szczęscia i miłości zapisane chyba w genach człowieka.
Historia obfituje w przykłady kobiet i mężczyzn, gorliwych wyznawców różnych religii, którzy wybrali stan bezżenny. Wielu skłoniło do tego przekonanie, iż wszystko, co cielesne, materialne, jest „siedliskiem zła”.
Pogląd ten stał się zalążkiem filozofii, że czystość duchową można osiągnąć tylko przez całkowitą wstrzemięźliwość płciową.
Biblia jednak tak nie naucza.
Przeciwnie, traktuje małżeństwo jako czysty, święty dar od Boga. Z opisu stwarzania, zanotowanego w Księdze Rodzaju, jasno wynika, że małżeństwo jest w oczach Boga czymś dobrym i z pewnością nie przeszkadza w utrzymywaniu z bOGIEM czystej więzi duchowej.
„Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją”

Apostoł Piotr był żonaty.

Takie podejście rozwiązuje wiele problemów.


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#6 03.06.2014 11:51:38

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

Nowy, bardzo dobrze to ująłeś. Kościół sam przed laty zamknoł swoje "drzwi" celibatem. Przez wieki istniał stan kapłaństwa z rodzinami, żonami dziecmi- były też klasztory dla tych którzy chcieli sie oddać ascezie i całkowitej miłości Boga. Nie widzę w takim ukladzie nic złego. Nie jeden Papież miał dzieci- ślubne i te nie ślubne też wink
Mówiąc poważnie  -wracając do linka który zaczął ten wątek, czy rozterką wiernych XXI wieku może być postrzeganie księdza za "nadczlowieka"? Kogoś innego i wolnego od całkowicie ludzkich słabości?
Pod wpisami na podanym przez Zoomboya forum, jest wiele wyrazów zdziwienia "ksiadz na imprezie?", "ksiadz ma zanjomych?", "ksiadz pije alkohol?" nie wspomne juz o "nieszczesciu" wspomnianej dziewczyny jakim jest pocałowanie księdza.  Czasem mam wrażenie, ze to jest jakaś zbiorowa projekcja. Ludzie zniewoleni swoimi słabościam, wypierają je ze swojego sumienia /swiadomości pokazując palcem na Kościół i księży.
Czym się np. różni romans z księdzem (czy też księdza z kobietą) od romansu z mężatką lub kobiety z żonatym mężczyzną? Też związani są sakramentem tak samo ważnym jak sakrament kapłaństwa. Fakt takie romanse czasem wywolują małe, moralne oburzenie w ścisłym kręgu zainteresowanych ale jednak to nie to samo. Ostracyzm społeczy w wypadku księży i kobiet z nimi związanych, jest jakby na pożadku dziennym w takich wypadkach. W przypadku "zwyczajnego" romansu mowimy co najwyżej o zniesmaczeniu. Ciekawi mnie co o tym sądzicie?

Offline

 

#7 03.06.2014 19:05:17

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Rozterki wiernych

Poruszasz tutaj temat zasad moralnych.
Zasady moralne to kryteria określające, co jest dobre, a co złe w postępowaniu człowieka. Chodzi o takie pojęcia, jak uczciwość, prawdomówność oraz przestrzeganie szlachetnych norm etycznych w kontaktach seksualnych i innych dziedzinach życia.
Immanuel Kant, znany filozof z XVIII wieku oraz inni mu podobni filozofowie podkreślali prawo każdego człowieka do dokonywania samodzielnego wyboru. Według tej filozofii dopóki nie naruszasz cudzych praw, możesz sam decydować o swym postępowaniu i nie musisz się liczyć z niczyim zdaniem.

Napisałaś:
„”Ludzie zniewoleni swoimi słabościam, wypierają je ze swojego sumienia /swiadomości pokazując palcem na Kościół i księży. „”

To wygląda jak obrona, usprawiedliwienie kapłanów. Jeżeli wierni tak postępują to dlaczego osądzają nas?
Czy to odpowiedni tok rozumowania?
Bardzo wątpię!
To tolerancja doprowadziła do takiej sytuacji a przewodnictwo moralne trudno znaleźć dziś nawet w kościołach.
Zamiast wzorem Jezusa i jego uczniów z I wieku stać na straży prawych zasad, religie dostosowały się do tego świata i przymykają oczy na jego niegodziwości.
Czy kiedykolwiek toczono wojnę, w której obie strony nie twierdziłyby, iż mają poparcie Boga?
Może to będzie bolesne stwierdzenie ale jeśli chodzi o obstawanie przy Bożych zasadach moralnych Kościół obecnie jest chba jedyną instytucją na świecie, która wymaga od swych członków mniej, niż wymaga się od pasażerów autobusu.

Pozdrawiam

................
Pewnie wśród Forumowiczów panuje zasada: 'Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem'.
Jednak:

Może jeszcze ktoś spróbuje się wypowiedzieć.
                                                                   smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#8 03.06.2014 21:28:35

Look761
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.27.2008
Posty: 2856

Re: Rozterki wiernych

Nowy
Przeczytałem Twoją wypowiedź parę razy aby dobrze zrozumieć. Przeczytałem też wypowiedź Małgosi80 i zgadzam się w 100 % z Twoją wypowiedzią. Popieram też wypowiedź Małgosi80 bo tam też jest dużo prawdy smile


"Czy świat bardzo się zmieni , gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy , wkurwieni"
                                                                                                               
                                                                                                       Jonasz Kofta

Offline

 

#9 03.07.2014 01:24:08

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Rozterki wiernych

Religia...
Temat rzeka, powód odwiecznych dyskusji i sporów...
Nikt naprawdę nie lubi mówić o religii jako że może to być przyjęte jako swego rodzaju obnażenie się, często skutkujące w odwróceniu się od takiej osoby przyjaciół, znajomych.
Dlatego pewnie niewielu wypowiada się szczerze na ten temat.
Drugim powodem (moim zdaniem) jest to, że większość Polaków łączy nierozerwalnie wierzenia religijne z kościołem.
Byliśmy wychowani w przeświadczeniu, że tylko Kościół ma monopol na Boga.
Kto chce być czarną owcą?

Małgosiu, w poście # 6 twierdzisz, że romans księdza niewiele się rożni od romansu "cywili".
Uważam, ze nie masz racji.
Ksiądz przyjmując świecenie kapłańskie wybiera określoną drogę, określony kod zachowania. Wie o tym przed podjęciem decyzji zostania księdzem i konsekwentnym wyświeceniem. Jego świadomy wybór musi wzbudzać szacunek, czyni g w pewnym stopniu lepszym, czystszym od zwykłego śmiertelnika. Kiedy nie dotrzyma złożonej przysięgi (obietnicy) traci szacunek. I tak powinno być. Każdy czyn niesie ze sobą konsekwencje.
To nie dotyczy kleryków, którzy w każdej chwili mogą "zawrócić".
Ciekaw jestem Twojej opinii na poniższy tekst, który dość wyraźnie mówi o problemie "romansu z księdzem".

http://mateusz.pl/pow/pow_981204.htm

Tak jak Look, popieram (w większości smile) opinie Nowego na temat religii. Zdecydowanie ma dużą wiedzę na ten temat.

Osobiście nie widzę żadnego problemu w tym aby księża żyli w celibacie. Jest to obowiązujące w Kościele prawo i powinno być przestrzegane do momentu kiedy się zmieni.

Załóżmy na chwilę, że księża mogą się żenić; czy taki ksiądz mógłby "pajtaszyć" z jedną parafianką, następnie z inną, następnie z inną, aż do momentu kiedy by zdecydował, że to jest ta jedyna na cale życie?
A co jeśli chciałby się "ożenić" z drugim księdzem? Takie czasy teraz mamy. Co wtedy, kiedy byśmy powiedzieli - stop, tego już za wiele?
Bramkę luzującą obyczaje jest łatwo otworzyć, ale prawie niemożliwe jest jej ponowne zamkniecie.

nowy napisał:

To tolerancja doprowadziła do takiej sytuacji a przewodnictwo moralne trudno znaleźć dziś nawet w kościołach.
Zamiast wzorem Jezusa i jego uczniów z I wieku stać na straży prawych zasad, religie dostosowały się do tego świata i przymykają oczy na jego niegodziwości.

Nowy ujął to bardzo trafnie.

"Tolerancja" doprowadziła do tego, że dzisiaj w Kościele księża się prześcigają w ekstrawagancjach, chcąc być "równiachami" pośród swych "owieczek", zapominając przy tym o grzechu pychy.
Wystarczy rozejrzeć się po naszym detroickim podwórku.
Myślę, że jest w tym wiele winy Kościoła, który toleruje tego rodzaju zajścia. Kiedyś kościół był ostoją moralności, miejscem nauki miłości Boga i bliźniego, dzisiaj stał się trybuną polityczną, nawet miejscem uciech.
Wystarczy rozejrzeć się po naszym detroickim podwórku.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#10 03.07.2014 09:58:15

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Rozterki wiernych

6-ta linia w powyższym powinna być;

Drugim powodem (moim zdaniem) jest to, że większość Polaków łączy nierozerwalnie wierzenia religijne (wiarę w Boga) z Kościołem.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#11 03.09.2014 11:16:34

Matka Teresa
Totalnie Rozgadany
Od: USA
Zarejestrowany: 03.18.2009
Posty: 996

Re: Rozterki wiernych

Cisza, jak makiem zasiał wink


I am a little pencil in the hand of a writing God who is sending a love letter to the world.

Offline

 

#12 03.09.2014 11:27:59

Look761
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.27.2008
Posty: 2856

Re: Rozterki wiernych

Matki Tereso
Czekamy na Twoje zdanie ...smile


"Czy świat bardzo się zmieni , gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy , wkurwieni"
                                                                                                               
                                                                                                       Jonasz Kofta

Offline

 

#13 03.09.2014 13:08:51

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Rozterki wiernych

Oraz podsumowanie Małgosi smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#14 03.09.2014 16:09:08

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

Ja osobiscie czekan na rozwoj watku o KPA, bardzo mnie ciekawi jak sie dalej on potoczy...
W miedzyczasie, a jakze, moje "rozterki". Masz duzo racji nowy w swojej wypowiedzi. Natomiast z Zoomboyem sie nie zgodze w kwestii przewagi celibatu nad sakramentem malzenstwa i idacymi z tym slabosciami jakimi jest zdrada.
Celibat nie jest w zadnym wypadku czescia sakramentu kaplanstwa, jest przyrzeczeniem skladanym biskupowi jako glowie Kosciola lokalnego. Natomiast wiernosc i uczciwosc malzenska, a takze nierozlacznosc meza i zony, sa glownymi oraz podstawowymi (po "rozmnazaniu") czesciami skaramentu malzenstwa.
Zakladajac, ze ksiadz czy osoba duchowna jest zobowiazana przyzeczeniem, tak owszem, masz racje, jest to moralnie nie odpowiednie i gorszace. Nie zgodze sie jednak, ze jest to cos bardziej grzesznego niz wspomniany przeze mnie przyklad romansu mezczyzny z mezatka czy kobiety z zonatym mezczyzna. Wrecz przeciwnie, jako ze lamia oni sakrament malzenstwa, ich grzech jest grzechem przeciwko sakramentowi a wice powinien byc bardziej napietnowany.
Zgorszenie publiczne przy wystepkach osob duchownych jest wywolane wsrod wiernych jedynie z powodu lamania prawa koscielnego i powszechnego zalozenia czystosci oraz swietosci osob duchownych. W takim zalozeniu wszystkie inne religie na swiecie, w tym religie chrzescijanskie i judaistyczne- w ktorych osoby dochowne posiadaja rodziny sa w bledzie? Mamy z mezem przyjaciela rabina. Kiedys weszlismy z nim na temat rozwodow w Judaizmie. Bylam zaskoczona w pewnym sensie kiedy uslyszalam, ze nie jest to czyms wyjatkowym, ze rabini sie rozwodza na pozadku dziennym. Sa to przypadki rzadkie ale nie sa odosobnione. Judaizm, zwlaszcza ortodoksjny podchodzi znacznie inaczej do malzenstwa niz chrzescijanie- to fakt, natomiast wydaje mi sie, ze osoba Rabina jest znacznie bardziej szanowana i posiada znacznie wieksza "wladze" wsrod swoich wyznawcow, niz katolicki ksiadz pracujacy w lokalnej parafii. Jesli tak, to i zgorszenie powinno byc wieksze a nizeli u chrzescijan a jest inaczej.
Co do naszego lokalnego swiadka polonijnych ksiezy to mam podobne zdanie co Zoomboy i zgadzam sie w 100% z nowym. Od kliku lat jestem zniesmaczona tym co sie dzieje w parafiach ksiezy Chrystusowcow. Juz nawet nie chodzi mi o parafian, choc moze nie, moze wlasnie o to mi chodzi. Srodowisko polonijnych parafii w Detroit jest co najmniej zepsute. Poczynajac od plotek, targowania w swiatyni, balowania mocno zakrapianego alkoholem az do moralnie niepoprawnych afer i oskarzen (czesto bardzo podstawnych) ktore pozostaja zamiecione pod dywan. Moja mama jest osoba bardzo pobozna i naprawde wierzaca ale ostatnio po wybrykach jednego ze znajomych ksiezy powiedziala mi bardzo madre zdanie: "Po co sie bulwersujesz, takich mamy ksiezy jakich mamy parafian". Dokladnie tak jest w polonijnym swiatku Detroit. Jesli nie byloby chetnych na zakrapiane imprezki przez sciane z Tabernakulum, jesli nie bylo by osob ktorzy ksiedza chca bardziej na kumpla do piwka niz na swojego duszpasterza, ludzi ktorzy widza w parafii dobry grunt do rozwijania swojego biznesu zamiast dbac o Dom Bozy dla dobra tych ktorzy przychodza do niego teraz i tych ktorzy kiedys przyjda... Moze gdyby nie bylo takich ludzi- wtedy moze... moze, bylo by lepiej.
Bedac w Polsce odwiedzilam moich znajomych z przed lat z ktorymi chodzilam na Oazy. Zauwazylam bardzo ciekawy nurt wsrod ludzi mojego pokolenia wychowanych w Ruchu Swiatlo Zycie. Oaza uchodzi za jeden z bardziej konserwatywnych nurtow w kosciele katolickim. Obecnie budzi sie rowniez idea powracania do Kosciola nurtu przedsoborowego. Msze trydenckie przyciagaja w krakowie bardzo wielu mlodych ludzi. Kosciol jest wlasciwie zapelniony osobami w wieku studenckim. W czestochowskiej katedrze co miesiac odbywaja sie nabozenstwa nawiazujace do modlitwy wstawienniczej z pierwszych wiekow chrzescijanstwa. Ktos kiedys powiedzial ze Sobor Watykanski II otworzyl drzwi kosciola i... ludzie sobie poszli. Mnie cieszy powrot do konserwatywnych zasad. Moze nie jest to opcja ktora bedzie pasowala wszystkim ale dobrze ze taka jest. Taka droge wybiora ludzie ktorzy naprawde beda chcieli zaglebic sie w swoja wiare a nie tylko w spoleczny obraz i percepcje tego co sie nazywa "dobrym katolikiem".
Wracajac do poczatku tego watku, sama mam swoje osobiste doswiadczenie ktore troche mnie bawi a troche martwi. Moj znajomy z piaskownicy jest ksiedzem. Znamy sie od dziecka, wspolne kolonie, obozy, imprezy etc.
Zawsze byl osoba otwarta, szalona troche. Ostatnio na kawe z nim musialam pojechac do Warszawy (nie wspomne ze to 100km od mojego domu!). Zbulwersowalam sie troche jego propozycja i zapytalam, co mu odbilo. Wzruszyl ramionami i powiedzial, ze ostatnio byl ze swoja mlodsza siostra i jej 2letnia corka na zakupach w centrum handlowym. Musiala ich widziec jaks szalona parafianka bo juz po 2 dniach byl na dywaniuku u biskupa tlumaczas sie z romansu i z dziecka ktore prowadza za reke po centrum handlowym...
Nie wiem czy az tak sie wystraszyl ludzkiego gadania czy moze poprostu chce miec swiety spokoj pijac kawe i smiejac sie ze starych przygod z przyjaciolka z dziecinstwa- ale cos w tym bylo. Troche mnie to zmartwilo bo to osoba na ktorej mi bardzo zalerzy ale z drogiej strony, jak daleko dziala wyobraznia ludzka. Czy mamy prawo odmawiac osoba duchowym ich ludzkiej prywatnosci? Czy mamy prawo w nia ingerowac na pozadku dziennym? Czy ksiadz odwiedzajacy znajomych czy jedzacy kolacje z przyjaciolmi na miescie musi odrazu budzic zgorszenie?

Nawet w naszym polonijnym swiatku, sa panie ktore nie robia nic wiecej tylko komentuja ... hmm nie taki Kosciol chce miec.

Offline

 

#15 03.09.2014 17:59:28

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Rozterki wiernych

Moje  3 grosze:

Dobre wspólnoty Kościoła rodzą dobrych księży. Księża nie spadają z nieba, są częścią społeczeństwa, wychodzą z konkretnych rodzin, z konkretnych wspólnot.  Rada:  zacznijmy od siebie.

Polecam, obejrzyjcie, warto i nich każdy pomyśli o sobie


http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i- … dzial.html


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#16 03.09.2014 18:29:48

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Rozterki wiernych

Dobrze, że to tylko sen.

Chociaż czytając Biblię znajduję tam wiele intresujących przekazów pasujących do tej sytuacji.


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#17 03.09.2014 18:33:15

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Rozterki wiernych

jezeli jest  proboszcz niedobry to nienalezy wybierac na nastepna kadencje jako przewodnika duszyczek. Tylko ,ze taka opcja  nie jest mozliwa do zrealizowania. Ksieza nie spadaja z nieba to racja ale sa z przydzialu niestety


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#18 03.09.2014 18:39:46

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Rozterki wiernych

ak napisala: "Rada:  zacznijmy od siebie."

och, to takie trudne. O wiele lepiej znalezc grupe uwielbiajacych sie nawzajem i skandujacych sobie "przewodnikow Polonii", wejsc tam i dzialac zgodnie z ich zasadami. Kazde zastanawianie sie rodzi problemy, walki wewnetrzne, pytania "kim jestem", a tak wszystko jest takie proste i zgodne. Wystarczy zapytac czolowke- "jak mam robic, jak mam glosowac, mam byc za czy przeciw"? i jedziemy zgodnie z planem..A jakie spelnienie wewnetrzne i nawet samouwielbienie i zachwyt z dzialalnosci w imie dobra wspolnego. Widac to w telewizorze.

Offline

 

#19 03.09.2014 18:43:54

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Rozterki wiernych

A co to wpisu Malgosi80 i tych mlodych tlumow w kosciolach . Moge tylko potwierdzic  , mam znajomego ksiedza z powolania , z ktorym utrzymuje kontakt pomimo wielu roznic w interpretacji wielu rzeczy. Co prawde mamy wiele wspolnych plaszczyzn ale on oficjalnie nie moze sie z tym zgodzic , gdyz jak stwierdzil w chwili obecnej dziala jak to okreslil na krawedzi , trudno mi to troche zrozumiec , dlaczego w lonie kosciola jest taka opozycje do ruchow odnowy w Duchu Swietym ? Prawda tez jest ,ze i wiele takich grup , chyba po przekroczeniu tej krawedzi przechodzi na zielona strone smile  Martwi go takze odplyw wiernych szczegolnie mlodych z mniejszych osrodkow ale to jest chyba ogolny trend migracji mlodych  , chyba ,ze brakuje tam charyzmatycznych kaplanow


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#20 03.10.2014 11:56:58

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

Madmax my to chyba z jednej diecezji w Polsce jestesmy smile
Wyludnianie mlodych z malych miekscowosci to w polsce juz norma, mlodzi ludzie albo udaja sie na studia do duzych miast albo wyjezdzaja za granice. Mam przyklad we wlasnej rodzinie gdzie w pieknym domu moich dziadkow nikt z rodziny niechce mieszkac. Wszedzie jest daleko, do najblizszego wiekszego miasta ze sklepami, kosciolem czy przedszkolem jest okolo 15 km. Moi kuzyni wola wynajmowac mieszkania w Warszawie czy Kielcach i odkladac jesli moga na cos swojego. W malych miejscowosciach albo ma sie prace w jakims swoim malenkim biznesie albo trzeba wyjechac i czekac do emerytury.
Tak samo jest z parafiami w Polsce. Moj znajomy trafil na parafie chyba kolo twojej miejscowosci madmax. Malenka miejscowosc kolo Starachowic. Mlodych ludzi kompletnie zero. Troche dzieciaczkow. Jedna posdtawowoka we wsi obok- inne pozamykali z braku dzieci. Stwierdzil, ze pozostalo mu tylko spacerowac i wiersze pisac bo w zime na Msze rano czasem przychodzil on i organista. Np. w detroit parafie czasem maja naprawde duzo wiernych ale brak ksiezy powoduje ze jest niemozliwoscia prowadzenie jakiejs dzialalnosci, grup ktore potrzebuja scislej wspolpracy z kaplanem- natomiast w POlsce to nie sa odosobnione przypadki ze ksieza kompletnie nie maja co robic z braku wiernych.

Offline

 

#21 03.10.2014 18:41:45

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Rozterki wiernych

A ja lubie moja wies z ktorej do najblizszego sklepu jest 6 mil(=9km). Mozna sie w ciszy "uduchowic", spiewu ptakow posluchac, zwierzeta poogladac, pomarzyc, asymilowac sie z natura, okien nie zaslaniac, zwolnic tempo i nauczyc sie odpoczywac. Zycie na mojej wsi jest urocze. A ta zima mimo ze uciazliwa, to tutaj przepiekna szczegolnie ....przez okno. Zdjecia pstrykam i pstrykam. Ach te rozterki wiernych. Mam wrazenie ze caly swiat jest w rozterce.

Offline

 

#22 03.16.2014 09:57:15

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

http://www.deon.pl/religia/wiara-i-spol … owiek.html

Tak w ramach rozterek niedzielnych.

Offline

 

#23 03.26.2014 12:32:20

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Rozterki wiernych

Mam rozterkę , nie rozumiem dlaczego  wszyscy  naokoło na siłę namawiają mnie na powrót do jednej słusznej religii ?
Ta teoria tej słuszności przypomina mi trochę czasy gierkowskie smile. Tak się czasami czuję wśród niektórych znajomych jak jakiś niewierny ( to może nie w tym wątku pisze smile )  Zostało mi wręcz powiedziane wprost , że nie znam pisma świętego lub wręcz go nie uznaję . Nie jestem ekspertem ale wręcz przeciwnie od momentu przejścia na inny odłam chrześcijaństwa ( padły tez zarzuty, że to jakiej pogańskie wyznanie skoro nie ma kultu maryjnego )  czytam biblię o wiele razy więcej niż poprzednio . Taka moja rozterka smile


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#24 03.26.2014 14:20:15

malgosia80
Rozgadany
Zarejestrowany: 08.17.2011
Posty: 246

Re: Rozterki wiernych

Madmax, moze zaraz splone na stosie, bo jak katechetka moze "takie rzeczy wygadywac"- mysle, ze wyznanie jest bardzo osbista sprawa i nikomu nic do tego do jakiego kosciola chodzisz jesli twoja religia ma czesci zbawcze w sobie. Jestes chrzescijaninem, wierzysz w zbawienie przez chrzest i meke Chrystusa- dlaczego masz sie czuc gorszy? Mysle, ze twoja rozterka pochodzi od poruszania sie w Polonijnym otoczeniu a to niestety swoja wiare traktuje bardzo "ludowo". Odpusty, kramy i zabawy w imie Pana... Wiara jest czescia naszej polonijnej "personality" natomiast bardzo mala czesc z "parafian" podchodzi do niej powaznie. Pamietam zebranie z rodzicami gdzie w chwili zwatpienia we wspolrace z nimi zapytalam, czy oni wogole zdaja sobie sprawe czym ejst bierzmowanie, po co wysylaja swoje dzieci do tej klasy? Uslyszalam ze tak bylo zawsze, ze to jest "koniec religii" - rece mi opadly. Namaszczenie duchem swietym to dla wielu "koniec katechezy", "tak  bylo zawsze", "potrzebne do slubu" etc...
Cuz moge Ci Max poradzic. Rob swoje, czytaj Pisomo, daz do Zbawienia, coz ci wiecej potrzeba do szczescia!!!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
wygląd forum i administracja techniczna Bartłomiej Kozielski
kontakt z właścicielem i administratorem strony forumdetroit@gmail.com