Ogłoszenie

Dear Friends,

It is with a heavy heart that we have decided to retire our beloved Forum Detroit. It has served the Polonia Detroit for over 10 years, and was a source of joy for many. However, after many months of inactivity, the time has come to bid it farewell.

Deepest and warmest thanks to all those who contributed to Forum discussions over the years, either by sharing their thoughts or reading those of others. Your presence and participation served as a building block of this online polish community.

Forum Detroit

#51 06.11.2009 19:23:51

Matka Teresa
Totalnie Rozgadany
Od: USA
Zarejestrowany: 03.18.2009
Posty: 996

Re: Doktor żeglarzem...

Zoomboy, moze jakies zdjecia z wyprawy....


I am a little pencil in the hand of a writing God who is sending a love letter to the world.

Offline

#52 06.11.2009 19:39:56

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Bez mała cały dzień płynęliśmy w mniej lub więcej ulewnym deszczu.
Zatrzymaliśmy się na noc przed śluzą #19, zmeczeni ale szęśliwi. Oststni odcinek pokonaliśmy w cienności z "pilotem" na dziobie, który ze szperaczem (rodzaj latarki, nie mającym nic wspòlnego z tym o czym kilku z was pomyślało) i radiem instruował sternika w ktòrą stronę płymąć, żeby dopłynąć szczęśliwie.
Po drodze widzieliśmy sporo mniejszych lub większych jednostek.  Wszyscy płynęli w przeciwną stronę. Ciekawe dlaczego?
Jutro zatrzymamy się a Ilion gdzie jest fabryka i muzeum Remingtona. Być może kupię sobie coś z ich produkcji, dobrego nigdy nie za dużo wink .


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#53 06.11.2009 19:49:00

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Matka Teresa napisał:

Zoomboy, moze jakies zdjecia z wyprawy....

Zdjeć i filmów za pomocą  nowej kamery Canona robie tak wiele, że rozważam otwarcie nowego kanału telewizji wink
Zdjęcia muszą poczekać do Nowgo Jorku. Na razie nie mam na to czasu.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#54 06.12.2009 21:03:07

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Dzisiaj zatrzymaliśmy się na noc w Amsterdam.
Lokale, (ubulcy), goszczą nas jak nieprzymierzając "celebrities", piwo się leje strumieniem. Życie jest piękne.
Być może "miejscowi" wiedzą więcej o trójkjącie bermudzkim niż ja?
cdn


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#55 06.13.2009 07:42:35

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Doktor żeglarzem...

Zoomboy  , moze zawinol bys do Cozumel to bysmy wypili jakies piwo. Super wyspa na Scuba Diving


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

#56 06.15.2009 18:11:55

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Mieliśmy ostatnio trochę "wydarzeń na pokładzie" w wyniku których nasza załogą została zredukowana do dwóch osób. Po dwudniowym postoju w Waterford, które leży zaraz za ostatnia śluza, pożegnaliśmy Cheza i Alexandre i ruszyliśmy w dalsza drogę na południe wzdłuż rzeki Hudson.
Przed samym wypłynięciem robiłem coś wewnątrz i zacząłem czuć intensywny zapach diesla (paliwa). Po chwili Ewa wpadła z krzykiem, tato, tato pomóż tym ludziom bo im paliwo ucieka...
Wyskoczyłem na pokład i rzeczywiście z jachtu zacumowanego przed naszym dziobem (wielki jacht motorowy o nazwie m/v Blue Grotto, na oko warty ponad milion) wycieka paliwo. Właściciel nonszalancko próbował zatkać otwór z którego sączyła się ropa za pomocą jakiegoś ręczniczka. Według jego relacji przelewali paliwo z głównego zbiornika do tzw "dziennego zbiornika" i paliwo w jakiś sposób zaczęło wyciekać otworem wentylacyjnym. Wyciek paliwa na wodach śródlądowych jest traktowany bardzo poważnie. Na swoim jachcie przy zbiorniku 80 galonowym mam ubezpieczenie na $800,000.00 przeciwko kosztom tzw. "oil pollution liability.
Zaraz za moja rufa przycumowany był holownik, którego załoga widząc cala hece poszła rozmawiać z właścicielem Blue Grotto, który ciągle walił głupa, ze to nic takiego. Matrosy wkurzyli się do tego stopnia, ze zadzwonili do Coast Guard. Nie czekając na rezultat akcji, odpłynęliśmy w swoja drogę. Osad z diesla zaczął się pokazywać na moim kadłubie i gdybym został, CG prawdopodobnie zaordynowałby mycie kadłuba.
Inna sensacja dnia było spadniecie samoloty pomiędzy śluzą 8 i 9. Przez cala drogę słyszeliśmy ostrzeżenie Coast Guard, ze śluzy te są zamknięte z powodu sytuacji policyjnej (dokładne tłumaczenie). Sytuacja musiała ustać bo śluzy już są otwarte.
Po sześciu  godzinach płynięcia z szybkością przekraczającą 7 węzłów, dotarliśmy do Catskill, gdzie jutro postawimy maszt.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#57 06.20.2009 22:10:49

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Jesteśmy przycumowani w Mitchell Park Marina w Greenport, Long Island, NY.
Jest to nasz ostatni postój przed skokiem na Bermudy.
Postęp Pleiades możecie oglądać na stronie: http://maps.iboattrack.com/m/cz/map?ves … =BCR_2009.
każdy jacht został wyposażony w transponder rejestrujący pozycje co dwie godziny. Płyniemy w grupie  ośmiu jachtów. Pleiades jest najmniejszy w całej grupie ale przez wielu zejmanów uważany za najbardziej "salty", to znaczy najbardziej nadający się do wojaży na oceanach. Wielu ludzi przychodzi, żeby zrobić zdjęcie poczatować albo prosi, żeby wejść na pokład. Pomiędzy innymi, słynna Tania Aebi była naszym gościem smile (http://www.bermudacruisingrally.com/). Wielu pyta o flagę (polska), która mam wywieszana pod salingiem. Jest to mój skromny wkład w utożsamianie amerykanom, ze my nie tylko pierogami czy polka stoimy.
Z ostatniej chwili....
Z córusia Ewusia przepłynęliśmy non-stop z Waterford, NY w dorzeczu rzeki Hudson do Greenport, Long Island. Wielu amerykanów jest zaszokowanych, ze płynęliśmy we dwoje w nocy. Zajęło nam to dwa dni i noce. Zatrzymaliśmy się jedynie na krotka drzemkę na kotwicowisku w City Island, gdzie odebraliśmy tratwę ratunkowa, której mam nadzieje nigdy nie będziemy musieli użyć.
Dzisiejszy dzień spędziłyśmy na inspekcji technicznej jachtu (przeszliśmy ja w flying colors), zaznajamianiu się z prognozami pogody na otwarty Atlantyk.
Po południu "dobiła" do grupy Mrs. Zoomboy jako ostatni członek załogi. Wieczór spędziliśmy na celebracji i zapoznaniu się z reszta załóg.
Jutro rano  o 8:30 spotkanie skipperów i ostateczne ustalenie czasu rzucenia cum.
Jeśli nie będzie następnego postu - będzie to znaczyło, ze płyniemy w stronę Bermudów.
Ahoj przygodo...


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#58 06.28.2009 19:41:29

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Hokey,

Czas w St. George upłynął nad wyraz szybko. Jutro jeśli pogoda pozwoli wypluwamy w drogę powrotna. Postępy możecie ciągle śledzić na http://maps.iboattrack.com/m/cz/map?ves … e=BCR_2009
Musze niestety kończyć; wszyscy chcą złapać w ręce mój laptop (wierna Toshibę) jako jedyny komputer mający dostęp do wifi.
http://img27.picoodle.com/img/img27/2/6/28/zoomboy/f_Bermuda387m_b783b15.jpg


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#59 06.28.2009 19:54:30

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Doktor żeglarzem...

nie da sie wejsc na ta strone brak autoryzacji


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

#60 06.28.2009 19:55:05

Łukasz Witkowski
Były Administrator
Zarejestrowany: 02.18.2007
Posty: 1320

Re: Doktor żeglarzem...

Jakoś mało słońca na tych Bermudach....

Offline

#61 06.29.2009 04:42:05

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Niestety to prawda. Jest ciepło ale słońce pokazuje się około siódmej rano (prawdziwi żeglarze jeszcze wypoczywają w kojach, po trudach poprzedniego wieczora) na krotka chwile a później jest albo nie. Jest  za to wietrznie, każdego dnia.
Jeden z "pogodniejszych" dni wink

http://img38.picoodle.com/img/img38/2/6/29/zoomboy/f_Bermuda331m_291e13f.jpg


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#62 07.06.2009 08:10:33

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Doktor żeglarzem...

cos nam Zoomboy zaginal


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

#63 07.06.2009 23:24:39

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Nie zaginął, nie zaginął.
Płynę właśnie po Long Island Sound (takie małe morze Kaspijskie wink )
Jest pełny ksieżyc, więc wyję polskie szlagiery wink
Jestem zajęty nawigacją. Jak tylko znajdę chwilę - opiszę rejs do Bermudów albo Bergamutów (jak komu) a większych szczegółach wink
Admirałowa odleciała dzisiaj do domu, żeby leczyć rozliczne siniaki (coś tą łódka strasznie kiwa wink ), więc na pokładzie luz, piwo mogę pić na wachcie (żart).


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#64 07.07.2009 05:29:41

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Doktor żeglarzem...

Bergamuty to chyba u Kleksa...


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

#65 07.07.2009 06:48:58

Łukasz Witkowski
Były Administrator
Zarejestrowany: 02.18.2007
Posty: 1320

Re: Doktor żeglarzem...

A może w agencji reklamowej?
http://bergamuty.info/

Offline

#66 07.10.2009 10:44:03

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Update:
Maszt na pokładzie, czyli w żargonie - pała leży!
Powoli, udając motorówke, płyniemy a stronę Waterford i początku Lake Erie Canals.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#67 07.12.2009 20:45:20

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Update:
Cały dzień pokonywaliśmy śluzy. Jesteśmy jedynym sailboat płynącym na zachód, a zwiazku a czym mamy śluzy tylko dla siebie. Lokmasters dzwonią do następnej śluzy i kiedy dopływamy, wrota są otwarte w oczekiwaniu na Pleiades. Very nice...
Zatrzymaliśmy się a Utica na nocny popas.
Jutro nowy dzień - nowa przygoda wink
Ahoj!


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#68 07.13.2009 11:48:32

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Życie jest piękne, after all!
Mamy przymusowy popas w Sylvan Beach, na wejściu do Oneida Lake. Jezioro duże i płytkie, przy wietrze takim jak dziś ostra fala podnosi się bardzo szybko. Z obawy, że zbytnie przechyły mogą spowodować urwanie masztu z pokładu, zdecydowałem zawrócić, żeby przeczekać.
Jeszcze jedna z wielu rozsądnych decyzji, które podjąłem wink
Życie żeglarza jest piękne.
Idę na karuzelę!


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#69 07.13.2009 14:39:43

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Zabawa trwa, siedzimy na tarasie restauracji i oglądamy "śmiałków" wyruszajacych na jezioro. Zakładamy się o następną "kolejkę", jak szybko zawrócą. Wygrywamy, wszyscy wracają!
Z karuzeli nici, jestem za "dorosły" wink


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#70 07.15.2009 20:26:52

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Ostatnie dwa dni spędziliśmy na (w) kanałach.
Dzisiaj zatrzymaliśmy się w Albion. Misteczko małe ale pełne kościołów, policji i więzień.
Jutro 45 mil do Tonowanda i słynnego boat-junk-jard Mr. Wordell gdzie wyerektujemy (piękne słowo) maszt wink i i i ruszymy na Erie Lake.
Życie jest piękne!


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#71 07.16.2009 21:19:59

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Finally!
Jesteśmy w Tonowanda. Po zacumowaniu do Mr. Wardell's doku, poszliśmy "w miasto".
Z curunią zafundowaliśmy sobie strzyżenie, ja także goldnie wink. Oboje wygladamy jak z żurnala. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na rynku gdzie koncertowały rockandrolowe grupy bajkerów. Na tańcach, piciu piwka dzień zleciał niepostrzeżnie. Oh, well, zawsze jest tomorrow wink.
Swoją drogą myśle, że jest cool słuchanie i enjoyowanie tej samej muzyki z dzieckiem. Nie wiem czy wspólne picie piwa jest OK?


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#72 07.17.2009 06:47:31

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Doktor żeglarzem...

wspolne picie piwa integruje, wiec chyba jest ok


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

#73 07.17.2009 08:33:39

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Doktor żeglarzem...

Mysle, ze to wspaniale podrozowac z corka. Daje mozliwosc poznania sie blizej w najrozniejszych okolicznosciach, a te na lodce sa czasami trudne do przewidzenia. Tez mam corke, ktora uwielbia podroze. Zwiedzila juz taki kawal swiata, ze jak ostatnio uporzadkowala dla mnie swoj album zdjec, to jest co ogladac i podziwiac. Ciekawe tez, ze kiedy jej kolezanki nigdy nie chcialy jezdzic z rodzicami na wakacje, ona zawsze to kochala i kocha do dzis. Kiedy planujemy podroz razem, moge byc spokojna, ze ona to wszystko dopnie na ostatni guzik. Niestety, ze wzgledu na rozne okolicznosci- nie nauczylam jej zeglowania-pasji mojej mlodosci. Moze Andrzej lub Zoomboy pomoga, tylko z czasem problem, bo Nikki rezyduje w Chicago.

Offline

#74 07.17.2009 10:37:52

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Doktor żeglarzem...

Dzięki za rozproszenie moich wątpliwości wink.
Zdecydowanie jestem one lucky daddio. Pomimo tych samych temperamentów udało się nam przetrwać razem dwa miesiące na jachcie bez poważniejszych problemów.
Wygląda, że spędzimy a Tonowanda jeszcze jeden dzień. Polutowałem wszystkie elektryczne połaczenia kabli w maszcie. Wszystkie liny trzymajace maszt są zdjęte ale przyszedł deszcz, który pewnie będzie padał do wieczora. Mr. Warddell nie pracuje w deszcz wink
Życie jest piękne, nawet w deszcz.


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

#75 07.17.2009 11:05:02

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Doktor żeglarzem...

Tak, jestem pelna podziwu, bo spedzenie 2 miesiecy w tak malym "polu dzialania" jak jacht jest dowodem na..zgodnosc charakterow. To ogromna sztuka a i warunki pogodowe bywaja rozne, co tez wplywa na humor-ten dobry i ten kiepski. Masz racje, ze zycie jest piekne-zawsze, bez wzgledu na pogode. Nawet pod moim...klonem.

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
wygląd forum i administracja techniczna Bartłomiej Kozielski
kontakt z właścicielem i administratorem strony forumdetroit@gmail.com