Ogłoszenie

Dear Friends,

It is with a heavy heart that we have decided to retire our beloved Forum Detroit. It has served the Polonia Detroit for over 10 years, and was a source of joy for many. However, after many months of inactivity, the time has come to bid it farewell.

Deepest and warmest thanks to all those who contributed to Forum discussions over the years, either by sharing their thoughts or reading those of others. Your presence and participation served as a building block of this online polish community.

Forum Detroit

  • Index
  •  » Inne
  •  » Campground Fidela i inne "różne" tematy...

#1 01.26.2012 00:06:22

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;

fidel52 napisał:

ak napisał:

fidel52,
chyba cierpisz na bezsenność, któregoś dnia widziałam Cię na forum  o 3 nad ranem według polskiego czasu.
Ale, ale .. mam pytanie odnośnie  żabki, czy znajdzie się żabka, która ucałuje redaktora w czółko i zamieni go
w  przystojniaka o manierach na miarę dżentelemna? Czy ten gatunek żabek też już wyginął?

Nocą mogę spokojnie pracować, i wchodzić na fora gdzie serwery się blokują. Ha,Ha.!!!???  O tych blokadach za chwilę.
Nie szukaj żabki, przywieź aligatora z Florydy. Jeden całus wystarczy. Hi,hi.

Zoomboy:
"Dzisiaj raniutko na swoim "wirtualnym ganku" znalazłem  "paczuszkę" z następującym "przekazem";"
Po przeczytaniu proszę, błagam nawet, podeślijcie kilka aligatorów do Polski.
Wy tam macie jednego redaktora i ...
My tu mamy plagę redaktorów. Jak ich wszystkich posłuchać to...
Królewna Śnieżka pożarła Czerwonego Kapturka. Krasnoludki ukradły gąski Babie Jadze, a sierotka Marysia odbiła Jasia Małgosi, która tak naprawdę nie była jego siostrą, tylko konkubiną.
I tak Gargamel i Wilk stali się pozytywnymi bohaterami.
A Smerfy tak jak ryby głosu nie mają.


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#2 01.26.2012 00:10:23

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;



ak napisał:

Posłuchałam rady fidela, juz kupiłam bilet do Miami, przywoże aligatora, czy może mieć tęczową wstążeczkę wokół szyi?

A na poważnie, fidel wiesz dobrze,że  nawet jesli podpiszą ACTA( Anti-counterfeiting Trade Agreement)  , to wszyscy niezależni dziennikarze, i tak sobie poradzą. Czy nie mogą znieść tego, że na blogach, forach, internecie można napisać to, czego nie znajdzie się w dużych, popularnych tytułach prasowych, a na naszym detroickim podwórku  w tvd i P.R. i P.T.?


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#3 01.26.2012 00:11:32

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;


Look761 napisał:

ak
jeżeli potrzebujesz pomocy z przywózką tego aligatora z Miami mogę Ci pomóc w lutym będę niedaleko Miami swoim Jeepem to mogę go podrzucić gratis do Michigan......
Wstążeczkę musisz sama zawiązac.(ja sie boję)


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#4 01.26.2012 00:13:02

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;

ak napisał:

Look,
dzieki za oferowaną pomoc.
A co powie redaktor, jeśli przeczyta, ze maczałeś paluszki w akcji pocałuj aligatora?


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#5 01.26.2012 00:14:41

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;

madmax napisał:

news   zrodlo onet.pl


Liderem rankingu zaufania do polityków pozostaje prezydent Bronisław Komorowski; w rankingu nieufności pierwsze miejsce nadal zajmuje prezes PiS Jarosław Kaczyński - wynika ze styczniowego sondażu CBOS.

Zaufanie dla prezydenta zadeklarowało w najnowszym badaniu CBOS 71 proc. badanych (o 1 pkt procentowy mniej niż w grudniu).

Drugie miejsce wśród polityków najczęściej spotykających się z zaufaniem ankietowanych przypadło wicepremierowi i prezesowi koalicyjnego PSL Waldemarowi Pawlakowi (52 proc. deklaracji zaufania, wzrost w ciągu miesiąca o 1 pkt), trzecie – szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu (51 proc., również wzrost o 1 pkt), czwarte – premierowi Donaldowi Tuskowi (49 proc., spadek o 3 punkty).


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#6 01.26.2012 00:15:50

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;


fidel52 napisał:

Z braku aligatorów, szukam wściekłej lochy lub potężnego odyńca z okolic Wyszkowa.
Większość Wyszkowiaków nie cierpi Tuska i jego ekipy, jednak dla śp. L. K. i jego brata ma szacunek za to co zrobili dla Wyszkowian.
Te rankingi nijak się mają do rzeczywistości.
Wystarczy podsumować powody niezadowolenia z obecnych rządów.
N.p.
Ustawa o szkolnictwie - protesty
ustawa refundacyjna - protesty
Wynagrodzenie służb mundurowych - protesty
Jest tego więcej i skąd takie poparcie wśród tylu nie zadowolonych
Ja bezpiecznie popadam w depresje, idę na zwolnienie i mam to koło d...
Wybaczcie, ale 10 milionów Polaków nie o taką Polskę się poświęcało.
Z innej beczki, ale w temacie.
Nauka już potwierdziła związek zjawisk kosmicznych z wydarzeniami na Ziemi.
Układ planet, wybuchy na innych gwiazdach wywołują agresję w społeczeństwach.
Historycy i astronomowie dokonali porównań i zbieżność tych wydarzeń jest bardzo duża.
Obecne, silniejsze wybuchy na słońcu z czasem mogą zaowocować wydarzeniami nawet nie obliczalnymi.
Rozpisałem się, ale na pewne tematy mogę bez końca. ha,ha.


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#7 01.26.2012 00:16:53

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Post przeniesiony z niewłaściwego tematycznie wątku;


Look761 napisał:

fidel52
Czy taka locha moze byc ?
http://img38.imagefra.me/i51p/look761/y7vm_a62_ucj60.jpg


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#8 01.28.2012 15:23:59

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

W pierwszych słowach tego postu przepraszam Admina za kłopot z posprzątaniem po nas.
Czasem trudno zachować zasady i niewdzięczny obowiązek porządkowania spada na Adminów.
Przepraszam za koleżanki, kolegów i za siebie. Przepraszam za kłopot i obiecuję unikać off-topów w innych wątkach.
Wracając do naszych rozważań to locha Look jak najbardziej. Tylko taka mało straszna i jakaś flagowa, lub jakiś region turystyczny reklamuje. Ha,Ha.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#9 01.28.2012 16:02:05

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Nie ma sprawy smile


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#10 02.20.2012 13:14:42

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Campground to w przełożeniu na nasz polski język camperpark.
Oto wyjątkowo śmieszna sytuacja, gdyż władze nie mają pojęcia co to oznacza.
Camper mylony jest z karawanem. Trudno zatem się dziwić, że nie widzi się potrzeby dla obsługi tego typu jeżdżących domów mieszkalnych.
Na EURO 2012 wielu kibiców przyjedzie właśnie camperami. A w Polsce nie ma infrastruktury związanej z obsługą tych pojazdów.
Czego można się spodziewać po wizycie obcokrajowców przyzwyczajonych do punktów zrzutu nieczystości. Nie mając innych możliwości zrzuty będą gdzie popadnie.
Dlaczego o tym piszę? Bo może jest to pomysł na biznes w Polsce.
Turystyka to już biznes, a w Polsce to rozwijająca się działalność gospodarcza.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#11 02.20.2012 17:52:14

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

widzialem ta w tvn24  rzeczywiscie jest to dobry pomysl.


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#12 11.07.2012 19:16:28

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Wracając na Wasze forum pomyślałem, że to będzie właściwe miejsce, by się przypomnieć.
Podróżowanie to moje hobby związane z odwiedzaniem różnych ciekawych miejsc. Ale spotkania z mieszkańcami tych ciekawych miejsc niczego nie zastąpią.
Czy można w kilku słowach opisać wyprawę starym fiatem 125p do Grecji.
Mój syn podjął się takiego wyzwania na cel tak szlachetny jak zbiórka funduszy na domy dziecka.
Uważam za słuszne by o tym napisać. My Polacy często pomagaliśmy innym w potrzebie i w nagłej tragedii.
W Polsce mało się mówi o tragedii jaka Was w Ameryce dopadła. Fakt, że dopadła tych co wszystko stracili i już się nie liczą.
nie mogę już pisać. przepraszam. wzruszam się.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#13 11.10.2012 17:57:44

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Nawiązując do poprzedniego postu pozostaje mi stwierdzić jak ostygła chęć pomocy poszkodowanym.
Pozostaję bez dalszych komentarzy.
Teraz w następnych postach chciałbym przekazać relację z moich wycieczek.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#14 11.10.2012 18:50:27

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Zaskoczę towarzystwo, bo pozwolę sobie na przerzucenie fragmentów mojego opowiadania z innego forum.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#15 11.10.2012 18:54:17

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Sucha to wieś. Wieś jak wiele innych wsi w Polsce. Choć może nie zupełnie.
Wieś mająca swoje tajemnice. I te tajemnice chcę tu opisać. Związany jestem z tą wsią przez rodzinę. I moja opowieść to historia, która zaczęła się jeszcze przed wojną. Mój pradziadek sprzedał kamienicę w Warszawie i kupił gospodarstwo we wsi Sucha. Jego córka po ślubie z Janem, moim dziadkiem zamieszkała w Warszawie. Dziadek był pracownikiem Poczty Polskiej przed wojną i ... teraz przerwa.
Dziadek był pracownikiem Poczty przez okres okupacji do Powstania Warszawskiego.
Ale moja mama jeździła w tym czasie do Suchej po mąkę i inne pożądane produkty mając 13 lat. Ostatni raz pojechała pod koniec lipca w letniej sukience. Już nie mogła wrócić do Warszawy. W tej letniej sukience spędziła wakacje w Suchej. Tak do wyzwolenia w 1945r
Oczywiście jakoś ją rodzina okryła i nakarmiła, ale to nie były dla niej łatwe chwile gdy patrzyła na dymy nad Warszawą. Z jej wspomnień pamiętam opis dworku w Suchej. Opis dworku i ogrodów, które go otaczały.
cdn. :spoko


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#16 11.10.2012 18:54:46

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

czekamy na relacje, moze cos opublikujemy w Tygodniku?


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#17 11.10.2012 19:04:08

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

W swoim opisie bardziej dążyłem do współczesności. I do opisania obecnych walorów tych okolic. Teraz widzę, że będę musiał napisać więcej niż przewidywałem. Opisać miejsca gdzie wydarzyły się cuda i miejsca te są kultem nie tylko miejscowej ludności.
Może chcecie zobaczyć dwór w którym mieszkała nie doszła narzeczona Bohuna.
Ja jestem jednym z nielicznych co znają historię dziwnych pożarów w tej okolicy.
Jeśli dyrektor warszawskich łazienek zainteresował się tą okolicą to musi coś w tym być.
W latach 60-tych, na wakacje rodzice zawozili mnie z bratem właśnie do Suchej. I zostawiali nas pod opieką babci. Starszy o cztery lata mój wujek, był moim opiekunem w czasie naszych przygód. Wiele razy byłem tam na wakacjach i zaprzyjaźniłem się z miejscowymi chłopakami. Początki nie były łatwe, bo przecież byłem lalusiem z Warszawy.
Pierwsza próba, którą miałem przejść to oczywiście wyprawa na cmentarz w nocy.
We wsi opowiadano, że ktoś z dworu pojechał na jakąś wojnę i już słuch o nim zaginął. Ale jego koń wrócił. Wrócił na łąkę gdzie pasł się pilnowany przez dziewczynę ze wsi w której to ów szlachcic miał się zakochać. Łąka położona między rzeką i cmentarzem istnieje do dziś.
Ale by tego siwka zobaczyć trzeba było wybrać się na cmentarz i to w nocy.
Wybraliśmy się w dziesięciu (około). Przy murze cmentarnym dwóch miejscowych młodszych wróciło się. Księżyc lekko przyświecał i ze wsi do cmentarza dotarliśmy z pomocą jego światła. Teraz po pokonaniu cmentarnego muru ktoś zdecydował, by zapalić lampy naftowe zdjęte z wozów konnych przed wyprawą. W świetle księżyca już na cmentarzu wśród drzew nie wiele było widać. Już właściwie oswoiliśmy się z tym wszystkim. Tak nam się wydawało przez chwilę. Ale gdy płomyki lamp naftowych oświetliły cmentarne nagrobki z krzyżami to mało się nie po.....
Któryś z chłopaków szepnął, by lampy zgasić i już tak bez światła z duszą na ramieniu dotarliśmy do muru graniczącego z łąką.
Przysiedliśmy wzdłuż muru i po chwili bardzo przejęci, szeptem zaczęliśmy wymieniać uwagi na temat siwka i czy to w ogóle prawda. Lipcowa ciepła noc. Cisza całkowita. Trochę światła z księżyca zasłoniętego jakąś nagłą chmurką i .... nie wierzymy własnym uszom, bo pytanie: czy słyszysz?- już nie ma sensu. Wszyscy słyszeliśmy to samo, po chwili widzieliśmy to samo. :diabelski_usmiech


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#18 11.10.2012 19:08:06

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Wzniesiony w 1743r modrzewiowy dwór w Suchej - z inicjatywy I. Cieszkowskiego jest parterowy i nosi zalety obiektu barokowego z narożnymi alkierzami.
"W roku 1787 dwór uświetnił swą wizytą nie byle kto, bo sam król Stanisław August Poniatowski"
Dwa zdjęcia z przed wojny.
Sucha 01.jpg
Plik ściągnięto 18 raz(y) 197.9 KB

Sucha 02.jpg


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#19 11.10.2012 19:18:24

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

szkoda, że fotki nie przeszły. Postaram się je wrzucić z archiwum.
A może zanudzam.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#20 11.10.2012 19:23:23

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

ak napisał:

czekamy na relacje, moze cos opublikujemy w Tygodniku?

pozwólcie dokończyć.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#21 11.10.2012 19:29:26

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Czy można dziś wyobrazić sobie powrót 15-letniej dziewczyny do domu, którego nie ma?
Powrót do wyzwolonej Warszawy, zniszczonej i spalonej. Szukać rodziców w pustym mieście. W tym mieście jej rodziców już nie było.
Następne wakacje też w Suchej. Tęskniłem do spotkania z chłopakami. Na zakończenie roku szkolnego dostałem prezent. To był samochodzik w zielonym kolorze, dziś jeszcze go widzę i to był koszmar- zabawka. Ale wtedy to była super nowość.
Samochód sterowany linkami i napędem przez silnik elektryczny. W "pilocie" była kierownica podłączona linkami do kółek samochodziku i przełącznik przód-tył.
Musiałem ten samochodzik pokazać kolegom na wsi i zapakowany został pod tylną szybą w Syrence. Po dwóch godzinach jazdy, zostałem serdecznie powitany przez starych kumpli z Suchej. Na powitanie chciałem im pokazać tą nową zabawkę i szok :shock:
Podczas jazdy zabawka pod wpływem ciepła od słońca stopiła się.
Pamiętam ich śmiech z tego nieszczęścia. Pamiętam jednak, gdy po chwili zabrali mnie do swoich rozrywek i moje nieszczęście szybko zostało zapomniane.
Po szkole podstawowej przez wiele lat do Suchej nie jeździłem. Aż do roku 1979. Przypomnę, że 31-XII-1978r. zaczęła się zima stulecia. W Sylwestra wraz z żoną odwiedziliśmy mamę mieszkającą na Grochowie w Warszawie. Z Grochowa wyruszyliśmy do dziadków mieszkających w Śródmieściu i rozpoczął się horror tej zimy. Ja musiałem do nich dotrzeć, bo wiozłem im potrawy przygotowane przez mamę. Ruch w mieście zamarł. Już stały tramwaje i autobusy. Na mijanych przystankach tłumy ludzi odświętnie ubranych udających się na zabawę sylwestrową. Machanie rąk oznaczało prośbę o podwiezienie, widziałem gościa klęczącego z prośbą o zabranie. A ja jechałem Fiatem 126p. Do dziadków dojechałem i jeszcze udało mi się wrócić do mamy. Po Nowym Roku udało mi się wrócić do Płońska, bo tam pracowałem. Później kilka razy odwiedzałem dziadków, aż do dnia gdy 24lutego musiałem jechać do Suchej. Moja kochana babcia jechała tam ostatni raz i na wieczny odpoczynek. Z Warszawy do Grępkowa, tzn. drogami odśnieżanymi dojechaliśmy bez problemu. Ale następne 10km.do Suchej to szok. Godzinę wcześniej tą drogą przejechał pług wirnikowy i odśnieżył 1,5m zaspy na drodze. Mimo to łatwo to się nie jechało. Po dojechaniu do Suchej następny szok. Zobaczyłem wieś mlekiem płynącą. W każdym domu wszystkie możliwe naczynia wypełnione były mlekiem. Wanny i balie, garnki i kubeczki. Wszędzie mleko. Przez cały czas wieś była odcięta od świata. Krowy musiały być dojone, a mleczarnie nie mogły tego mleka odebrać. Nie było dojazdu.
Już na stypie dowiedziałem się, że to mój wujek, ten trochę starszy wszystko załatwił. Powiadomiony o pogrzebie załatwił odkopanie tej drogi. To były ciekawe czasy. I jakie możliwości. :spoko


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#22 11.10.2012 19:36:17

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

W latach sześćdziesiątych byłem w tym dworze raz czy dwa. to była ruina zniszczona i rozszabrowana. Dwa zdjęcia, które prezentuję pokrywają się z tym co pamiętam.
sucha 03.jpg
Plik ściągnięto 20 raz(y) 149.5 KB

Sucha 04.jpg
Pradziadek podzielił swoje gospodarstwo i tym sposobem mam w Suchej rodzinę na dwóch gospodarkach. Moja babcia jak już pisałem zamieszkała w Warszawie po ślubie, a jej siostra i brat zajęli się rolnictwem. W wakacje mieszkałem raz w jednym domu raz w drugim. Wówczas na wakacjach nie robiło to różnicy, ale dziś widzę różnice. Siostra babci mieszkała w bardzo starym drewnianym domku. (może raczej chałupinie) To były dwie izby i kuchnia. Za drewnianym płotkiem po sąsiedzku stał oryginalny czworak i faktycznie mieszkały tam cztery rodziny. Trzeba pamiętać, że w tamtych latach na wsi nie żyło się bogato. Mimo to nas urwisów jak wołano na posiłek to wołano całą gromadkę. Latem ziemniaków i zsiadłego mleka nie brakowało. Najedzeni ruszaliśmy do poważnych rozrywek. Jedną z nich było łapanie ryb. Najstarszy z nas mój wujek - Rysiek brał ... no i zapomniałem jak to tam nazywano, ale to była siatka na kijach w trójkącie. Jedna podstawa trójkąta była bez siatki. I nad rzekę. Rzeka Kostrzyn płynie na skraju wsi. Sak - tak to ustrojstwo tam od dawna nazywano (tak mi się wydawało, ale wolałem się upewnić - tel. do Ryśka :haha: ) Rysiek wchodził do rzeki z tym sakiem, a my szliśmy dalej. Wchodziliśmy do wody i trzepiąc wodę brodziliśmy w jego stronę. Powie ktoś dziś, że to kłusownictwo, ale ile tam wtedy było ryb. Szczupaki i okonie. Co tu wymieniać. I jeszcze Rysiek nauczył mnie wyciągać miętusy z pod wody. Musiałem się mocno przełamać by rękę wsadzić w wodzie do "jamy" i wymacać rybę. Innym razem poszliśmy na raki i przynieśliśmy pół wiadra. Płakać mi się chciało jak te biedne raki wrzucali do wrzątku.
I naszła mnie taka refleksja. Dziś takie delikatesy to słono kosztują. :haha:


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#23 11.10.2012 19:59:12

fidel52
Partner do rozmowy
Zarejestrowany: 01.01.2012
Posty: 89

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

ak napisał:

czekamy na relacje, moze cos opublikujemy w Tygodniku?

Zastrzegam tylko podpis: łoś
Cytowane fragmenty są mojego autorstwa i stanowią moją własność.
Użyte inaczej mogą być za moją zgodą. Nie koniecznie odpłatnie.


prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, żują pszczoły

Offline

 

#24 11.10.2012 23:12:28

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

fidel52 napisał:

Witam Was
Przeglądając Wasze forum można się wiele nauczyć. A na pewno dojść do ciekawych wniosków.
Mnie rozbawia jak polonusi łapią pracę w Polsce, bo w USA się nie sprawdzają. A wybitni Polacy mają problem z pracą w USA. To są fakty mi osobiście znane. Jesteście tak mądrzy jak się opisujecie to wracajcie do Polski i róbcie co się należy.
Zawsze jest opcja, że Polacy coraz powszechniej zaczną uciekać z kraju za pracą. Przedsiębiorcy będą rejestrować firmy w innych krajach. Przemysł już sprzedany. i POLSKA już nie będzie Polską. A Polacy zostaną pomiotłem.

<<<Post przeniesiony zniewłaściwego tematycznie wątku>>>

AB


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#25 11.10.2012 23:21:55

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Campground Fidela i inne "różne" tematy...

fidel52 napisał:

Witam po nie obecności na tym forum.
żyję i bogatszy w życiowe doświadczenia kłaniam się szanownemu towarzystwu.
Muszę się przyznać, że leczyłem się z depresji. Nie łatwo się przyznać, trudniej bez przyznania się wyleczyć.
Sześć miesięcy kuracji stawia na nogi.
Ale to nie oznacza bym czasem nie wtrącił swojej uwagi.

<<<Post przeniesiony zniewłaściwego tematycznie wątku>>>

AB


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 
  • Index
  •  » Inne
  •  » Campground Fidela i inne "różne" tematy...

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
wygląd forum i administracja techniczna Bartłomiej Kozielski
kontakt z właścicielem i administratorem strony forumdetroit@gmail.com