Ogłoszenie

Dear Friends,

It is with a heavy heart that we have decided to retire our beloved Forum Detroit. It has served the Polonia Detroit for over 10 years, and was a source of joy for many. However, after many months of inactivity, the time has come to bid it farewell.

Deepest and warmest thanks to all those who contributed to Forum discussions over the years, either by sharing their thoughts or reading those of others. Your presence and participation served as a building block of this online polish community.

Forum Detroit

#1 09.13.2011 06:28:09

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Trzej Muszkieterowie.

Trzej muszkieterowie.
         SPOTKANIE
-Najlepsze  hod dogi są na Worren Plaza.
Powiedział krótko Jerry Trzoss zajadając popcorn.
-Tak.
Odpowiedział Hugo Kormoran, przysiadł się do Trzossa  i dodał.
-Sebowski zajada je często.
- Myślałem, że jest wegetarianinem!
Odparł Jerry.
-Idzie.
Powiedział Kormoran i jak zwykle dodał
-Zapytajmy go razem.
- Ok.
Odparł Jerry.
Sebowski zmierzał jakimś rozchwianym krokiem w okolice tajnego spotkania trzech muszkieterów.Dochodząc do ławki na skwerku zapytał.
- Czy to plac Pigalle?
- Tak, tylko w jesiennej krasie.
Odrzekł Jerry Trzoss a Hugo Kormoran pokiwał głową i dodał.
- Psia pogoda.
Sebowski badawczo i z wyrzutem spojrzał na Kormorana.
Wszyscy uścisneli sobie ręce teraz wiedzieli po tej wymianie haseł, że są w odpowiednim gronie.
Mogli więc przystąpić do omówienia celu swojego spotkania. Pierwszy jako najstarszy rozpoczął Jerry Trzoss.
- Panowie żle się dzieje, tajne związki i organizacje zamierzają zniszczyć nas. Czas rozpocząć walkę.
-Czas.
Powiedział Sebowski.Po czym dokończył twardo.
-Najwyższy czas!
A Kormoran pokiwał głową i dodał.
-Musimy coś.... .
Ale nie skończył gdyż jak zwykle głos zabrał Trzoss
- Pamiętajcie ustaliliśmy jeden szef jedna głowa, jeden dowodzi.
-Tak.
Odpowiedzieli zgodnie i pokiwali głowami.
-Pamiętajcie zatem...... .
“Akcja liść kukurydzy"

Trwało spotkanie na Worren Plaza. Trzech konspiratorów prowadziło poufną rozmowę.
-Tak więc mówię, jeden wódz!
Powiedział Jerry, którego od tej chwili zaczęto nazywać kapitanem  Trzossem.
- Ty Hugo przyjmiesz pseudonim "Łysek z pokładu Idy"
- Dobrze kapitanie.
Odrzekł Hugo Kormoran . Jemu łatwo pomyślał o Jerrym, w swojej głowie Hugo.
On jest głową, Sebowski w najgorszym przypadku szyją.
Ja dostaję najwięcej cięgów. Ech, nie chcę nawet myśleć dalej,  hot dogów się odechciewa.
A po chwili dodał.
- A Sebowski?
- Kapitan Trzoss zastanawiał się przez chwilę i zwracając się do Sebowskiego zapytał.
- Słyszałem, że lubisz parówki, w bułce, czy to prawda?
-Tak, bardzo!
Odrzekł tamten.
- W takim razie twój pseudonim to.
Tu zastanowił się chwilę i widać było to skupienie na jego twarzy. Zastygł bez ruchu i myślał intensywnie.
- Hot Doog !
Powiedział w końcu Trzoss.
- Pięknie, cieszę się bardzo.
Odpowiedział Sebowski kontent z takiego obrotu sprawy. Lubił te pseudonimy. Tymczasem Trzoss kontynuował.
- Żadnych notatek, wszystko w głowie. Zrozumiano!
Obecni  Łysek  i  Hot Doog pokiwali głowami.
- A teraz ustalimy kryptonim naszej akcji. Są jakieś propozycje.
- Ja mam.
Odparł Hot Doog.
- Słuchamy więc.
Powiedział kapitan Trzoss.
-"Nie głaszcz jeża pod włos"
Odpowiedział Hot Doog.
- Chyba pod igły.
Zakpił Łysek i dodał.
- Ja też mam.
Obecni popatrzyli na Łyska jakby chcieli zapytać ' to ty myślisz?' ale czekali spokojnie na odpowiedż a ten wystrzelił.
- Kręcenie loda!
- Tobie się wszystko z kręceniem kojarzy.
Odpowiedział Trzoss.
- A mnie się podoba.
Odparł Hot Doog.
- A tobie z lodem.
Podsumował Trzoss. I ciągnął temat.
- To musi być coś co wpada w ucho i daje się zapamiętać bez zapisywania.
Obecni patrzyli na szefa w milczeniu a temu powoli jaśniała twarz i widać było po minie, że myśl przeradza się w jego głowie w wielkie spełnienie,
którego doznaje się w chwilach wielkiego uniesienia. Zagryz popcorn i wykrzyknął.
- Kolba kukurydzy!!
-Zgadzam się z panem kapitanie Trzoss.
Szybko odpowiedział Łysek i dodał
- A ty co na to ?
- A mnie się jakoś z polem kojarzy.
Wyszeptał Hot Doog.
- To może „Akcja liść kukurydzy"
Powiedział Trzoss. Konspiratorzy pokiwali głowami na znak aprobaty.
- No,  to mamy ustalone przejdżmy zatem dalej. Jak już wspomniałem na wstępie  próbują zniszczyć nas tajemnicze siły.
- Tajemnicze?
Zapytał Hot Doog.
- Tak ale ja wiem kto za tym stoii.
Spojrzenia konspiratorów pokazywały wielkie zdziwienie i zakłopotanie. Zdawały się mówić ‘Kto może zagrażać kapitanowi?’
Oczekiwanie na odpowiedż  przedłużało się, tymczasem Kapitan Trzos........

.......................................
PSEUDONIM
Tymczasem kapitan Trzoss otworzył swoją aktówkę pamiętającą dawne czasy, a z którą się nie rozstawał nigdy.
- Chciałbym wam coś pokazać.
Powiedział i wyciągnął pożułkłą  papierową teczkę. W tym czasie zadzwonił telefon kapitana Trzossa
- Hallo ! Tak tu kapitan Kloss.
Usłyszeli konspiratorzy. A zdziwienie na twarzach jakie temu towarzyszyło nie dałoby się porównać z niczym innym jak może tylko z ujrzeniem jakiejś dziwnej nieludzkiej zjawy.
Tymczasem kapitan Trzoss kontynuował tajemniczą rozmowę.
- Tak, tak jest, będę i już organizuję. Tak jest .
- Co jest grane?
Zapytał Łysek cicho i dodał.
- Słyszałeś?
-Tak i to dobrze
Odpowiedział  Hot Doog.Tymczasem Trzoss zakończył rozmowę i pytająco popatrzył na Łyska i Hot Dooga.
- O co chodzi?
- Kapitanie usłyszeliśmy coś co nas niepokoii.
Odpowiedział Hot Doog.
- A co takiego?
- Gdy zadzwonił telefon usłyszeliśmy, że podał pan nazwisko Kloss.
Powiedział Hot Doog a Łysek potwierdził skinieniem głową.
- To nie jest prawda nic takiego nie powiedziałem.
Wypierał się w żywe oczy Trzoss.
-Słyszałem.
Cicho wyszeptał Łysek i dodał.
- Kloss, powiedział pan Kloss kapitanie.
- Kloss, Trzoss przesłyszałeś się i tyle!
- Może.
Odstąpił od swego Łysek. Lepiej się nie przeciwstawiać Trzossowi pomyślał.
-Pokarzę wam coś teraz nad czym pracuję od dawna.
Ta zmiana tematu zaciekawiła konspiratorów a nowe okoliczności przysłoniły poruszoną sprawę Trzossa Klossa.
-Musicie jednak mi obiecać pełną dyskrecję tego co tu zobaczycie i przeczytacie.
Wyjaśnił kapitan Trzoss.
- Rozumiem, że sprawa jest poufna?
Powiedział Hot Doog.
-Tak.
Odpowiedział Trzoss.
- A  teraz zostaniecie wtajemniczeni w bardzo poważne sprawy dotyczące naszej współpracy. Poznacie nazwiska i  pseudonimy osób prywatnych,
byznesy i organizacje gdzie ukryci agenci i sympatycy czekają na sygnał do przewrotu. Poznacie prowodyrów i terrorystów jawnych i tajnych współpracowników.
Zobaczycie całą gamę postaci od zamiataczy i sprzątaczy poprzez kielnerów, kontraktorów i sklepikarzy, do tych na eksponowanych stanowiskach a także artystów,
księży, bankowców i poważnych byznesmenów. Są tutaj też osoby o nieustalonych nazwiskach występujących pod pseudonimami, są ludzie z mediów,
lekarze i prawnicy, starzy i młodzi. A wszystko to nieuki i wichrzyciele działający na moją a teraz także i waszą szkodę.
Powiem krótko wszyscy ci ludzie to komuniści!! I nad tym wszystkim pracuję od dawna sam jeden.
- Sam jeden.
Powtórzył Hot Doog i westchnął cicho.
- Och kapitanie kochany pozwól, że cię uściskam. Tak mnie to wszystko poruszyło, ta twoja samotna walka ze złem wokół ciebie.
Hot Doog wstał podszedł do Trzossa objął go i zaczął czule całować w oba policzki przytulając się mocno.
Trzoss zaskoczony tą sytuacją z początku nie reagował po chwili jednak czując gorący pocałunek i coraz mocniej obejmującego go Hot Doga
poczuł sie jak ta parówka w bułce na którą zaraz wyleją musztardę i zaczną konsumpcję.
Opanował sytuację odepchnął coraz bardziej nachalnego Hot Dooga wytarł oślinine policzki rękawem i krzyknął.
- To nie warszawski grzybek na Placu Trzech Krzyży!
Hot Doog odstąpił krok do tyłu zawstydzony i spuścił oczy.
- Panie kapitanie mam pytanie?
Wtrącił nieśmiało Łysek i dodał.
- Proszę mnie wysłuchać.
- Słucham odpowiedział Trzoss lekko roztrzęsionym głosem.
- Panie kapitanie nie podoba mi się mój pseudonim. Przepraszam za śmiałość nie jestem kopalnianym koniem od czarnej roboty.
Ludzie mnie szanują, piszą do mnie listy wysyłają mejle z wyrazami uznania.
Proszę to wziąć pod uwagę, jestem osobą publiczną , kapitanie.
Zakończył Hugo Kormoran zwany do tej pory Łyskiem z pokładu Idy.
- Dobrze więc nie chcę zadrażnień. Jaki pseudonim wybierasz?
Zapytał zirytowany Trzoss.
- Mam kilka, które mi się podobają. Franek kimono, Dżyngis Han, Aramis, Oko proroka.Można wybrać.
Jaki tu wybrać pseudonim zastanawiał się Trzoss.

..............................................................
UKŁAD
- Podoba mi się, Oko proroka.
Powiedział Hot Dog.
- Może być.
Odpowiedział Hugo Kormoran i dodał.
- Proszę więc o zmianę pseudonimu kapitanie Trzos.
- Dobrze już dobrze. Kłócicie się tylko o wszystko a wichrzyciele działają na naszą szkodę.
- Co pan proponuje kapitanie?
Zapytał Hot Dog. A Hugo Kormoran teraz już nazywany Oko Proroka przytaknął.
- Proponuję triumwirat.
Powiedział wyraźnie Trzoss akcentując ostatnie słowo.
- Triumwirat?
Zapytał zdziwiony Oko Proroka, gdyż widocznie po raz pierwszy usłyszał to określenie.
- Jak pan kapitanie zamierza dokonać i wcielić w życie swój śmiały plan?
Zapytał Hot Dog.
- Przede wszystkim, jak już wspomniałem na początku naszego spotkania, musi być jeden wódz !
Obecni pokiwali głowami a Trzoss kontynuował.
- Po drugie należy wyeliminować wszystkich którzy mogą zagrażać naszemu porozumieniu. Mam tu na myśli wszystkie tz. niezależne media, które poprzez swoje publikacje
mogą zaszkodzić naszemu porozumieniu. Po trzecie konkurencja zabiera nam fundusze, które moglibyśmy wykorzystać w naszych celach.
Należy odsuwać ludzi, którzy za dużo pytają, dociekają i chcą coś zmienić.Pamiętajcie o tym.
- To bardzo trudne.
Powiedział Oko Proroka i dodał.
- Jestem z panem kapitanie Trzoss.
- Ja też. Od czego zaczynamy.
Odparł Hot Dog.
- Zaczynamy od odcięcia funduszy tym, którzy nie są z nami. Należy znaleźć drogę do instytucji finansowych jako naszego głównego sponsora i umiejętnie przejąć
płynące z tego źródła pieniądze oraz wyeliminować ludzi, którzy są nam nieprzychylni.
Wejść we wszystkie organizacje zostać ich członkami a nawet postarać się o przewodnictwo w nich.
Popierać działania osób od których zależy finansowanie, nawet gdy widzimy ich niekorzystne a nawet korupcyjne działania.
I wreszcie wykreować wroga, którego zawsze można oskarżyć o wszystkie niepowodzenia.
- Ale jak to zrobić kapitanie?
Zapytał Oko proroka i dodał.
- Czy to nie zostanie zdemaskowane?
- Pamiętajcie odwiecznym wrogiem naszym i naszych zwolenników są, byli i będą, komuniści.
Umiejętne podsycanie tematu oraz oskarżanie naszych przeciwników o sympatyzowanie z nimi to już połowa naszego sukcesu.
- Będziemy mieli wielu przeciwników kapitanie.
Powiedział Hot Dog.
- Tak ale nigdy, pamiętajcie nigdy nie wymienimy ich z nazwy czy nazwiska, zawsze będziemy mówić oni,  wichrzyciele,  przewrotowcy, terroryści,
komuniści i tym podobne określenia.
- To dobry plan kapitanie.
Powiedział Oko Proroka i dodał.
- Jestem gotowy do współpracy.
- Tak plan jest dobry.  Dobrze gdy ludzie o nich zapomną, wtedy to my będziemy w centrum zainteresowania i wszelkie donacje i fundusze  spłyną do naszych kieszeni.
I warto jeszcze zasugerować wszystkim wokół, że jedynie my pełnimy  służbę dla dobra ogółu, że prowadzimy walkę w celu uchronienia obecnych przed złem
jakie płynie od nich. Tak panowie ta służba ma wyglądać na bezinteresowną służbę publiczną.
Zakończył Trzoss.
- Czy nie jest to dzielenie i skłócanie ludzi ?
Zapytał Hot Dog, który miał pewne wątpliwości.
- Czy lubisz komunistów ?
Zapytał szybko Trzoss.
-Nie!
Zaprzeczył tamten.
- To nie zadawaj głupich pytań.
$"""""""$"""""""""$"""""""""$""""""""""$""""""""$
Tak się zakończyła historia Trzech Muszkieterów.
......................................................................................
Może ten wątek znajdzie tu miejsce.
Przypominam poprzednie odcinki, które nie odbiegają daleko od rzeczywistosci. Muszkieterom proponuję skorzystanie z moich zdolnosci " telepatycznych w przewidywaniu wydarzeń". Triumwirat -fuzja stał się ciałem moi drodzy a Oko Proroka znalazło potwierdzenie w życiu.
Poczytajcie i sami osądżcie czy się nie sprawdziły opisane powyżej wydarzenia.

AK smile dzięki za przypomnienie humoreski o Trzech Muszkieterach. Masz rację powinna nastąpić kontynuacja. Pomyslę zatem chcąc rozweselić wszystkich.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ smile

Mam nadzieję że Administrator nie postawi mnie za to pod sąd polowy. smile smile smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#2 09.13.2011 08:37:00

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Trzej Muszkieterowie.

Nowy, dzieki za te wszystkie watki tworczosci. Zglaszam swoje kandydatury na nagrode "Polish Heritage Day Award", czytaj w watku TVD.

Offline

 

#3 09.13.2011 12:27:49

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

znaczy sie, ze email dotarl do adresata, dzieki nowy!


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#4 09.13.2011 14:46:06

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

ak napisał:

znaczy sie, ze email dotarl do adresata, dzieki nowy!

Dotarł smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#5 09.13.2011 14:59:57

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

TAJNE HASŁO
Stary pomięty płaszcz, kilkudniowy zarost  i wystająca z kieszeni zawinięta w szarą torbę plastykowa butelka taniego alkoholu takiej samej marki zresztą jak ta druga wystająca z kosza obok. Stare poplamione spodnie i dziurawy sweter. Przypadkowy przechodzień mógłby pomysleć, "jeszcze jeden boom” który okupuje ławkę w parku miejskim przylegającym do Warren Plaza. Lecz uważny obserwator po pierwszym odruchu niechęci zauważył by ciekawe szczegóły odrózniające tego kloszarda od wielu innych przewijających się codziennie przed jego oczami. Na ławce obok leżała stara brudna i poplamiona od wielokrotnego wertowania i to w różnych okazjach pożółkła teczka z obco brzmiącym napisem mocno już zatartym przez lata używania. Gdybys przechodniu przyjżał się jeszcze uważniej zobaczyłbys oddartą podeszwę prawego buta, którą nasz siedzący mocno przyciskał do chodnikowej płyty. Kolejny rzut oka i znów niespodzianka drugi but był inny od pierwszego. Kierując się wnikliwoscią zobaczyłbys cos co odróżnia w sposób bardzo poważny tego osobnika od innych jemu podobnych. Otóż na uszach widać było tajemnicze kręgi. I nie były to kręgi od spania na pustej konserwie po fasoli .Nie były to też osławione kręgi zbożowe wykonane przez ajemnicze obiekty latajęce. Te w odróżnieniu od tych konserwowych miały brzegi nieostre lecz raczej większe i zaokrąglone.Tylko znawca mógłby odpowiedzieć na to tajemnicze pytanie co uczyniło te dziwne znaki.Jeszcze cos odróżniało tę siedzącą postać od innych jemu podobnych. Z kieszeni spodni wystawał jakis dziwny przewód ale nie taki prądowy, ten biegł poprzez trawnik do rosnącego na skwerku drzewa a tam wspinał się po pniu  wysoko na sam szczyt drzewa. I tu znów na pytanie co to? Mógłby odpowiedzieć tylko jakis ekspert z dziedziny radiolokacji. W każdym razie piorunochron to chyba nie był.
Tymczasem następna postać w wytartej starej marynarce pamiętającej wiek ubiegły w smiesznie wygiętych tak samo starych butach pomału rozchwianym krokiem zbliżała się do siedzącego na ławce z tajemniczymi kręgami po obu stronach głowy. Siedzący tymczasem zmienił pozycję poslinił językiem brudny palec i wyciągnął kolejną teczkę z napisem „Banktrupcy” zgłębiając się w lekturę. Nieznany gosć dochodząc do siedzącego powiedział.
- Przepijemy naszej babci domek cały ?
Siedzący oderwał się od lektury teczki spojrzał na przybysza i odrzekł.
- I ten kurnik który kurki obesrały?
Uscisneli się czule a przybyły pocałował siedzącego w oba kręgi.
- Cieszę się że jestes Parówka.
Powiedział po chwili siedzący.
- I ja się cieszę. Pragnę tylko przypomnieć że mój pseudonim to Hoot Doog kapitanie Trzoos.
Odparł przybyły i w tej samej chwili dodał.
- Podoba mi się nowy pseudonim Parówka, może być, akceptuję kapitanie.
Wybacz moje roztargnienie dużo spraw wydarzyło się w ostanim czasie.
- Czasie?
Podchwycił Parówka i serce mu zabiło mocniej.
- A tak, czasie.
Potwierdził kapitan Trzoos  akcentując jak zawsze ostatnie słowo i kontynuował.
- Nasze spotkanie jak każde, jest tajne i musi pozostać w wielkiej tajemnicy aż do czasu gdy obwiescimy wszystkim nasz genijalny plan.
Jaki plan zastanawiał się Hoot Doog vel Parówka. O czym on znów mówi. Tymczasem kapitan Trzoos nieprzerwanie kontynuował.
- Ciemne siły zawisły nad nami, które jak wiesz chcą zburzyć naszą przyjażń, miłosć i wspólne działanie. Kolejnym problemem jest brak funduszy na cokolwiek. Tutaj wiemy jak jest. Otóż czerwona chołota położyła swą łapę na kasie powodując kryzysowe sytuacje na naszym rynku.
- Tak wiem cos o tym.
Westchnął Parówka i pomyslał o tym zburzeniu i zaniechaniu miłosci. To nie może się stać. Tymczasem kapitan Trzoos dodał.
- Czekamy na kogos jeszcze. Z nim już rozmawiałem wczesniej na ten temat i ustalilismy nowe hasło naszych spotkań.
- A jak ono brzmi.
Zapytał Parówka.
- Cicho idzie, zaraz usłyszysz.
Kolejny łysy wędrowiec z kijem w swym ręku przypominający buddyjskiego mnicha ze Świątyni Lazurowych Obłoków wolnym sprężystym krokiem zbliżał się do Parówki i kapitana Trzoosa. Gdy już był naprzeciw nich zajął miejsce na chodniku w pozycji lotosu i wyrecytował.
- Klaczka, pszczółka i pszenica wywiodą z długów szlachcica.
Na co kapitan Trzoos odrzekł.
- Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.
Dopiero w tej chwili można było rozpoznać że to jest nasz stary znajomy Oko Proroka. Tak to on.
Kapitan Trzos i Parówka usmiechneli się przyjaznie do nowo przybyłego.
- No to jestesmy w komplecie czas zatem przejsc do celu naszego spotkania.
Rozpoczął naradę kapitan Trzoos.
- Mam tylko pewną propozycję w związku z naszym spotkaniem. Jak wiecie dużo się zmieniło od ostatniej naszej narady.
Tutaj znacząco postukał oslinionym palcem w teczkę na której wszyscy zobaczyli zatarty ale wiele mówiący napis:
„ Banktrupcy” jednoczesnie drugą ręka pokazując im kolejną z wyglądu jeszcze  starszą pożółkłą teczkę z resztkami spożywanych na niej posiłków  z napisem „ TOLEK BANAN I INNI „ Konspiratorzy ujrzeli na własne oczy jak cenna musi być ta stara teczka gdyż kapitan Trzoos prawdopodobnie nigdy się z nią nie rozstawał.
- Ale nie spotkalismy się tu w celu omawiania zawartosci tych tajnych dokumentów.
Ciągnął Trzoos.
- Celem naszego spotkania jest pewien plan. Wybrałem dla niego kryptonim  „PKWD”  a hasłem od tej pory będzie powiedzenie.
„ Na sejmiku zagłosuje o dziedzicach zdecyduję”
- A oddzew kapitanie Trzoos?
Niesmiało zapytał siedzący w pozycji lotosu na chodniku mnich buddyjski ze Swiątyni Lazurowych Obłoków” to znaczy oczywiscie Oko Proroka.
- A co to jest „PKWD”
Zapytał Parówka zwany do tej pory Hoot Doogiem.
- Wszystko po koleji moi drodzy, zaraz wytłumaczę a oddzew ustalimy razem.
Zapadło milczenie które przerwał kapitan Trzoos.
- Od tej pory przed naszymi pseudonimami dodajemy słowo ‘dziedzic’. I tak Parówka będzie nazywany Dziedzicem Parówką ja w związku z uszczupleniem mojego posiadania przyjmuję pseudo Dziedzic Trzosik a ty jaki wybierasz ?
Zapytał Dziedzic Trzosik siedzącego na chodniku mnicha ze Świątyni Lazurowych Obłoków to znaczy oczywiscie Oko Proroka.
- Wybieram Dziedzic Lazurowych Obłoków.
Odrzekł bez namysłu Oko Proroka ale w duchu już pożałował zmiany pseudonimu gdyż ten stary bardzo mu się podobał. Przywiązał się do tej nazwy, zakochał się w niej ba nawet sie nia szczycił. No ale on tu nie był szefem. Szefem był Kapitan Kloss vel Trzoos vel Tolek Banan.
- Dobrze sam wybrałes a teraz zanim powiem co znaczy tajemniczy skrót „PKWD” ustalmy odzew naszego nowego hasła. Co proponujecie?
- Dziedzictwo za konia !
Wykrzyknął pierwszy Dziedzic Parówka. A Dziedzic Lazurowych Obłoków powiedział szybko.
- Ja nie z soli ja nie z roli jeno z takich co pierdo.... .
Ale nie dokończył gdyż Dziedzic Trzosik już mu przerywał czując niecenzuralne okreslenie które odnosiło się bardzo do jego profesji.
- Liberum veto, liberum veto!!
Krzyczał Dziedzic Trzosik.
- Proszę o zmianę hasła.
- Złapał goły za obrzyna aż mu szybko zrzędła mina!
- Ale dlaczego?
Zapytał Dziedzic Parówka.
- Co dla czego ?
Odpowiedział pytaniem Dziedzic Lazurowych Obłoków.
- Pytam dlaczego mu zrządła mina?
- Komu?
Wtrącił Dziedzic Trzosik.
- No temu obrzynowi?
- A obrzynowi. No bo sam goły.
Wyprostował Dziedzic Lazurowych Obłoków. A pozostali dwaj pokiwali głowami. Wiedzieli cos o tym.
- Nich będzie. Ustalamy zatem hasło: „ Na sejmiku zagłosuje o dziedzicach zdecyduje” i odzew „ Złapał goły za obrzyna aż mu szybko zrzędła mina” Ale powiem wam szczarze, że odzew „ Dziedzictwo za konia” też mi się bardzo podoba.
- No tak nic nie tracimy.
Odpowiedział Dziedzic Parówka.
- A co z tajemniczymi literami „PKWD”?
Zapytał Dziedzic Lazurowych Obłoków.
- Hasło to, znaczy ni mniej ni więcej tylko Polonijny Komitet Wspierania Dziedziców.
- Niżle to obmyslił, nasz Dziedzic Trzosik, ma głowę nie jak Zabłocki.
Odpowiedział Dziedzic Parówka.
- Przejdżmy zatem drugiego etapu. Do realizacji naszego planu.
Powiedział zadowolony z siebie Kapitan Kloss wyciągając ze starego płaszcza zawiniętą w szarą torbę plastykową butelczyną taniego alkoholu i upijając potężny łyk  a wszyscy pokiwali głowami z uznaniem i pomysleli ma  głowę jak stary radziecki frontowiec.Tymczasem w wewnętrznej kieszeni płaszcza cos zaczeło trzeszczeć i charczeć. Kapitan Klos pokręcił korkiem od butelki i powiedział tajemniczo.
- Muszę się przesunąć na podziałce.


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#6 09.13.2011 18:27:45

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

mowy,
a ja myslalam, ze PKWD to Polonijny Komitet Wspieranie Dziadów.

Czy Kapitan Klos przesunął się na podziałce na lewo?


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#7 09.13.2011 19:23:09

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

ak napisał:

mowy,
a ja myslalam, ze PKWD to Polonijny Komitet Wspieranie Dziadów.

Czy Kapitan Klos przesunął się na podziałce na lewo?

smile
Może dojdzie do zmiany w następnej odsłonie. Pamiętajmy Kloos przesunął się na podziałce.
CZY KTOŚ MA JESZCZE JAKIEŚ SUGESTJE ?


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#8 09.13.2011 19:40:22

madmax
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.09.2007
Posty: 4409

Re: Trzej Muszkieterowie.

Ja mam odnosnie twoich  tematow (skoro moj ulubiony poszedl w zapomnienie  mad 
60 minut na godzine  i nie zapomninany skecz



w roli Tatarzyna probonuje Zoomboya


"Największą chlubą nie jest to, aby nigdy się nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."

Offline

 

#9 09.13.2011 20:39:07

Art Be
Administrator
Zarejestrowany: 04.30.2009
Posty: 719

Re: Trzej Muszkieterowie.

lol !


Art Be
Administrator
forumdetroit@gmail.com

Offline

 

#10 09.13.2011 20:43:19

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

hej madmax,
Ty swoje, a ja tez chce swoje.

Do tej pory czekalam cichutko na Muszkieterow, niech i ja mam troche radochy w zyciu!

dzieki nowy! I love u!


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#11 09.13.2011 21:31:40

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

On się smieje do Ciebie.
http://img402.imageshack.us/img402/4579/img0388su.jpg

Ja też i czekam cierpliwie na Tygodnik Polski.


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#12 09.13.2011 21:37:18

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Trzej Muszkieterowie.

Nowy, jesteś nie do pokonania... smile
Muszą być "O Detroit - Medialne Opowiadania"* w formie książki.
Potomni będą Ci wdzięczni. smile

Wspaniałych "łapsów dziedzicznych" wykreowałeś... smile
Pisz, pisz, pisz!!!!

* tytuł roboczy


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#13 09.14.2011 05:15:31

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

zoomboy,
jak zwykle trzeźwo myslisz, i to jest to, co cenię sobie najbardziej w Twoich wypowiedziach.
Zacznij zbierac kawałki twórczości NOWEGO ( mamy prawo kopii), poprosimy naszą koleżankę Halinę, by opracowała redakcyjnie satyryczną twórczość o Polonii,  dodamy grafikę, wydamy i mamy nowy bestseller !
Juz dzisiaj zamowię u kolegi Waleriana karykatury bohaterów, aj, waj ... oj będzie się działo!


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#14 09.14.2011 05:17:38

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

zapomnialam dopisać, będzie to zasłużony wkład Forum Detroit w podtrzymaniu dziedzictwa polskiego w Michigan i nie tylko!


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#15 09.14.2011 05:40:02

ak
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 03.01.2007
Posty: 3134
Serwis

Re: Trzej Muszkieterowie.

nowy,
zajrzyj do skrzynki kontaktowej, prosze!


"Friends are flowers in the garden of life"

Offline

 

#16 09.14.2011 09:47:57

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

ak napisał:

nowy,
zajrzyj do skrzynki kontaktowej, prosze!

Dziękuję to miłe. Jestem dłużnikiem. smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#17 09.14.2011 09:49:54

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

ak napisał:

zoomboy,
jak zwykle trzeźwo myslisz, i to jest to, co cenię sobie najbardziej w Twoich wypowiedziach.
Zacznij zbierac kawałki twórczości NOWEGO ( mamy prawo kopii), poprosimy naszą koleżankę Halinę, by opracowała redakcyjnie satyryczną twórczość o Polonii,  dodamy grafikę, wydamy i mamy nowy bestseller !
Juz dzisiaj zamowię u kolegi Waleriana karykatury bohaterów, aj, waj ... oj będzie się działo!

Mam nadzieję że dostane bezpłatny egzęplarz podpisany przez Forumowiczów, aj waj smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#18 09.14.2011 10:16:03

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Trzej Muszkieterowie.

Nowy napisal: "Mam nadzieję że dostane bezpłatny egzęplarz podpisany przez Forumowiczów"

Absolutnie tak!

Offline

 

#19 09.14.2011 12:18:42

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

JCP napisał:

Nowy napisal: "Mam nadzieję że dostane bezpłatny egzęplarz podpisany przez Forumowiczów"

Absolutnie tak!

Dzięki a gzemplarz też ? smile Mam nadzieję. smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#20 09.14.2011 12:27:27

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

Max nie zapomniałem o Tobie. Spoko. Cos tam pomyslę. Teraz było sporo zajęć w związku z "PKWD" Wybacz musiałem dorzucić swoję 'cegiełkę' do Polonijnego Komitetu Wspierania Dziadów. smile
Nie chciałem łączyć tych tematów mogłyby się żle kojarzyć. Bądż cierpliwy spójrz na Tygodnik Polski,dzis jest dzień gdy jestes górą. Walkower jednym słowem 3: trzech małych zer. (3:ooo) smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#21 09.15.2011 14:48:46

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

W przygotowaniu kolejny odcinek Muszkieterów. Czy jestescie gotowi?? smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#22 09.15.2011 15:12:24

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Trzej Muszkieterowie.

Jasne! Mam nadzieje, że złapię odcinek jeszcze w marinie. Wypływam jutro rano (około 9-10)


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

#23 09.15.2011 15:45:54

JCP
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 04.13.2009
Posty: 3520

Re: Trzej Muszkieterowie.

Tak! Nowy, melduje ze jestesmy gotowi i psychicznie przygotowani do lekury nowego odcinka Muszkieterow.

Offline

 

#24 09.15.2011 19:25:55

nowy
Niezaprzeczalna Legenda Forum
Zarejestrowany: 11.05.2009
Posty: 3860

Re: Trzej Muszkieterowie.

SKRÓTY KAPITANA
-Muszę się przesunąć na podziałce.
Powiedział Kapitan Kloss i pokręcił korkiem od butelki taniego alkoholu. Charczenia trzaski i tajemnicze szumy wydobywające się z kieszeni jego pomiętego płaszcza natychmiast ustąpiły.
Dziedzic Parówka i Dziedzic Lazurowych Obłoków popatrzyli z uznaniem na Dziedzica Trzosika. Nagle Dziedzic Parówka ujrzał tajemnicze cyfry na szyjce butelki 95, 96, 97, 98. Usmiechnął się ponieważ zauważył że Trzosik ustawił korek na numerze 96. Tak lubił tę pozycję cyfr kojarzyła mu się z numerem 69 no a ten zestaw lubił najbardziej.Tymczasem Dziedzic Trzosik vel Kapitan Kloss vel Tolek Banan wyciągnął z drugiej kieszeni stare dziurawe sitko z przymocowanym do niego tajemniczym przewodem i powiedział.
- No to nastał już dzień. Jestesmy zidentyfikowani.
Konspiratorzy spojrzeli po sobie a każdy z nich przedstawiał na swej twarzy minę niewiedzy i zatroskania.
- Przyjaciele. Nadszedł czas ujawnić nasze prawdziwe cele i ogłosić już wszem i wobec nasz tajny plan.
Po tych słowach Klossa nastała chwila ciszy i oczekiwania. Konspiratorzy mysleli co dalej się wydarzy. Tymczasem Kapitan Kloss kontynuował.
- Czas przejsć do czynu. Ogłaszam zatem  „DDS”
- „DDS”? Co to takiego „DDS” Kapitanie?
Zapytał Dziedzic Parówka. A Dziedzic Lazurowych Obłoków pokiwał znacząco głową.
- „DDS”? „DDS” to jest Dzień Dziedzica Socjalnego!
Omal nie wykrzyknął z zachwytem Kapitan Kloss zwany od tej pory Dziedzicem Trzosikiem. Zdziwienie na twarzach przeszło w zachwyt  a po chwili Dziedzic Lazurowych Obłoków zapytał.
- Co to jest ten Dzień Dziedzica Specjalnego Kapitanie?
- Nie specjalnego a socjalnego durniu!
Odpowiedział Kapitan i grzebiąc w koszu obok dodał.
- Konspiracja, musicie zrozumieć.
Słowo konspiracja rozumieli bez zbędnych tłumaczeń. Po chwili Kapitan Kloss wyciągnął z kosza trzy kapelusze i wręczył po jednym każdemu z obecnych. Parówka wyciągnął ze swojej wiekowej marynarki po której był wszędzie rozpoznawany w dzień ale także i w nocy po swoistym zapachu, z niej to wyciągnął lusterko i filuternie zerknął na swe odbicie. Podobało mu się.
- Kapelusz to jest to co nas odróżnia od reszty.
Posumował Kapitan Kloss. A z tym jego kapeluszem a raczej kapeluszami wiązała się cała jego dziedziczna historia. Otóż Kapitan Kloss należał do wielu organizacji, grup społecznych, związków, kół i kółek. Zawsze pełnił w nich rolę eksponowanych członków, skarbników, kwestorów i tym podobnych zbieraczy zwanych przez wielu ‘łapsami’. smile  W każdej organizacji za swoje zasługi dostawał kapelusz do którego często zbierał składki, dadki i darowizny. Jeszcze jako młody wchodzący w życie gołowąs w stopniu plutonowego należał do „ZUPA” Był to Związek Uzależnionych Przeciwko Antagonizmom. Po rozwiązaniu ZUPA-y wstąpił do „UFO” już jako sierżant. „UFO” to skrót od Uprawa Fikołków Okazjonalnych. I w tej organizacji dostał kapelusz. Działalnosć w niej zakończył w stopniu porucznika. Następną była „PZPR”. I myliłby się ten co skojarzyłby ten skrót inaczej. „PZPR” to nic innego jak Polonijny Związek Prezenterów Radiowych.  Jednoczesnie w tym okresie czasu należał do związku „DUPA” Dokładnosć Uczynnosć Pomoc Anonimowosć.  Bywało w jego działalnosci związkowej że niejednokrotnie w kapeluszu z napisem UFO przychodził na zebranie DUPA-y. Zdarzało mu się też pomylić kapelusze  na zebranie PZPR-u przyszedł w kapeluszu z napisem UFO lub ZUPA, która w tym czasie działała w podziemiu i była opozycją do PZPR-u. Swoją niefrasobliwosć tłumaczył jednak nawałem obowiązków i wielkim zaangażowaniem dla dobra ogólnego oraz spraw związku. Od początku jego kariery kapelusz był jego dziedzictwem. Teraz też wręczył swoim trzem przyjaciołom kapelusze.
- Pamiętajcie konspirator w kapeluszu jest kims.
Obaj pokiwali z uznaniem kapeluszami.
- A teraz oznakujemy nasze kapelusze. Jestesmy już oficjalną organizacją ale tym razem nie użyjemy nazwy „DDS” lecz każdy umiesci tam swoje inicjały konspiracyjne.
- Kapitanie ja chciałbym zmienić mój pseudonim.
Powiedział Oko Proroka to znaczy Dziedzic Lazurowych Obłoków zwany też przez pewien czas Hugo Kormoranem.
- Ty zawsze zmieniasz, pamiętaj jednak że w nazwie musi pozostać słowo dziedzic. No więc co tym razem ci nie pasuje?
- Chciałbym zmienić Lazurowych na Niebieskich. Lazurowych jest dla mnie nazwą niezrozumiałą.
- Dobrze więc.
Powiedział Kapitan Kloss i zapisał w swojej teczce „DNO” mysląc przy tym. Sam lepiej bym nie wymyslił.
- Od tej pory na czas „DDS” czyli naszego „DWD” nosisz na kapeluszu „DNO” Zrozumiałes?
- Tak odrzekł „DNO” to znaczy Dziedzic Niebieskich Obłoków.
- Czy cos jeszcze?
Zapytał Kapitan Kloss.
- Tak Kapitanie ja też pragnę zmienić swój pseudonim.
Powiedział Dziedzic Parówka.
- W takim tempie nigdy nie dojdziemy do następnego punktu naszego planu.
Powiedział wyrażnie zdenerwowany Kapitan Kloss i dodał.
- Słucham więc?
-Ja Kapitanie chcę być Dziedzicem Ukrytych Pożądań.
Odparł Parówka a Kapitan Kloss zapisał w swej teczce „DUP”
- Przechodzimy zatem do naszego „DDS” w związku z „DWD”
- A co to „DWD” Kapitanie?
Zapytali hurem spiskowcy-konspiratorzy.
- „DWD” to Dzień Wsparcia Dziedziców.
- To mi się podoba.
Odpowiedział DUP a DNO przytaknął z aprobatą i powiedział.
- A ty Kapitanie nie zmieniasz na czas DDS i DWD swojego pseudonimu?
- Myslałem o tym i przyszła mi na mysl nazwa Dziedzic Ukrytych Łaknień.
- W takim razie oznakujmy nasze kapelusze i przejdżmy do dalszej częsci planu w związku z naszym DWD i DDS.
Powiedział DNO a DUP pokiwał swoim kapeluszem. Każdy pędzelkiem zamoczonym w białej farbie, którą na tę okolicznosć Kapitan Kloss wyciągnął z pod ławki napisał na swym kapeluszu swoje inicjały. Po chwili na Warren Plaza siedziało trzech jegomosciów w czarnych kapeluszach na których widniay napisy. DUŁ, DUP, i DNO. smile


"Kto za młodu nie był buntownikiem, ten na starość będzie świnią"
                                                                            J.Piłsudski

Offline

 

#25 09.15.2011 21:02:26

Zoomboy
Legendarny Mistrz Forum
Od: USA
Zarejestrowany: 07.09.2007
Posty: 13193

Re: Trzej Muszkieterowie.

lol
Czy  jest szansa aby te piękne skróty wytatuować na czolach naszych bohaterów?

DUŁ lol
DUP lol
DNO   lol

Nasi "herytydze" lol


That’s all, folks
Przekażmy sobie znak pokoju.
Hasta la vista, Vaya con Dios
Я возвращусь, Ich werde zurück sein, Je reviendrai, Estarei de volta, Θα είμαι πίσω, I červnu se zpět, Leszek vissza, وحقوق عودة

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson
wygląd forum i administracja techniczna Bartłomiej Kozielski
kontakt z właścicielem i administratorem strony forumdetroit@gmail.com